Jak przed godziną 18:30 przekazał młodszy brygadier Mateusz Kotynia ze straży pożarnej w Koluszkach, pożar trwa od dwóch godzin. W wyniku rozprzestrzeniającego się ognia, spaliły się dwa lokale. Jeden udało się uratować.
Sytuacja jest już opanowana.
Strażacy spadli z dachu
– Podczas działań dwaj strażacy zjechali z dachu. To wszystko ze względu na śliską powierzchnię – przekazał dziennikarzom Faktu mł. bryg. Kotynia. – Jeden ze strażaków odmówił udzielenia pomocy medycznej, drugi ma lekkie otarcia – powiedział z kolei dziennikarzom RMF FM brygadier Jędrzej Pawlak, rzecznik prasowy Komendy Wojewódzkiej Państwowej Straży Pożarnej w Łodzi.
Wypadek na szczęście nie był jednak na tyle groźny, by strażacy musieli zostać hospitalizowani. Pomocy od razu po zdarzeniu udzielił im zespół medyczny przebywający na miejscu.
Ich życiu i zdrowiu nie zagraża niebezpieczeństwo.
Czytaj też:
Potężny pożar trawił halę. Ogień gasiło 50 zastępówCzytaj też:
Pożar w Szwajcarii. Co z polską pomocą? Mamy wyjaśnienie MSWiA
