Sąd Rejonowy dla Warszawy-Mokotowa odroczył posiedzenie aresztowe ws. Zbigniewa Ziobry. Informację tę w czwartek, podczas briefingu prasowego w Warszawie, przekazał mecenas Bartosz Lewandowski – pełnomocnik podejrzanego.
O tymczasowy środek zapobiegawczy dla byłego szefa resortu sprawiedliwości wnioskowała wcześniej prokuratura krajowa. Organy ścigania wskazywały, że jego zastosowanie jest niezbędne, bo zachodzi obawa, iż były minister będzie utrudniał śledztwo ws. możliwych nieprawidłowości w funkcjonowaniu Funduszu Sprawiedliwości.
Obrońca polityka Prawa i Sprawiedliwości przekazał, że posiedzenie aresztowe odroczono do 5 lutego.
Zbigniew Ziobro dostanie specjalny dokument
W tym momencie poseł PiS znajduje się na Węgrzecha, konkretnie – w Budapeszcie. Władze kraju zdecydowały kilka dni temu o przyznaniu mu azylu i ochrony międzynarodowej w związku z rzekomymi represjami politycznymi, których Ziobro doświadczać ma w Polsce.
Mec. Lewandowski podczas konferencji prasowej 15 stycznia poinformował, że były szef MS otrzyma wkrótce przewidziany w konwencji genewskiej dokument umożliwiający przemieszczanie się. Nie uchroni on go jednak przed krajowymi czy międzynarodowymi nakazami aresztowania – w tym m.in. przed ENA (przypomnijmy – by Europejski Nakaz Aresztowania mógł zostać wydany, najpierw polski sąd musi wyrazić zgodę na areszt – to samo tyczy się listu gończego).
PK sformułowała wobec Ziobry 26 zarzutów. Dzięki azylowi organy ścigania nie mogą prowadzić działań wobec byłego ministra. Ich możliwości w tym zakresie kończą się bowiem tam, gdzie granice państwa polskiego. W tym kontekście warto jednak zastanowić się, jak długo były szef prokuratury generalnej może czuć się bezpieczny na Węgrzech, skoro – jak sam mówi – w ojczyźnie jest „represjonowany”. Możliwe, że za kilka miesięcy dojdzie do zmiany władzy w kraju, który dał mu ochronę.
„Trzy miesiące względnego bezpieczeństwa”
Wkrótce dojdzie bowiem do wyborów parlamentarnych, które – według niektórych sondaży – wygrać może TISZA (Partia Szacunku i Wolności). W rozmowie z tygodnikiem „Wprost” politolożka Agnieszka Kasińska-Metryka wskazywała, że Ziobro „bierze pod uwagę to, iż wcześniej czy później będzie musiał skonfrontować się z wymiarem sprawiedliwości”.
– Gdyby doszło do zmiany władzy [na Węgrzech – red.], to myślę, że mogłoby to wpłynąć na sytuację byłego szefa MS. Więc ten czas [moment uzyskania przez niego azylu politycznego] jest naprawdę niefortunny, bo oznacza jedynie trzy miesiące względnego bezpieczeństwa – zaznaczała ekspertka.
twitterCzytaj też:
MSZ ostrzega Polaków. Odradza także podróże z przesiadkamiCzytaj też:
Stanowczy komunikat MEN ws. głośnej reformy. „Nie będzie powrotu”
