W czwartek 15 stycznia w Pałacu Prezydenckim odbyło się spotkanie Karola Nawrockiego z ministrem obrony narodowej Władysławem Kosiniakiem-Kamyszem, ministrem-koordynatorem służb specjalnych Tomaszem Siemoniakiem i szefami służb. – Spotkanie trwało blisko trzy godziny, było w reżimie informacji niejawnych – powiedział Rafał Leśkiewicz na konferencji prasowej po rozmowach.
Głowie państwa w spotkaniu oprócz rzecznika towarzyszyli: szef Kancelarii Prezydenta Zbigniew Bogucki, szef gabinetu Paweł Szefernaker i zastępca szefa BBN gen. bryg. rez. Andrzej Kowalski. Jak widać, zabrakło szefa Biura Bezpieczeństwa Narodowego Sławomira Cenckiewicza. Siemoniak w TVN24 komentował, że to Nawrocki „decydował, kto z nim będzie”. – Nie było go po prostu, nie komentowaliśmy tego w żaden sposób – mówił minister-koordynator służb specjalnych o szefie BBN.
Sławomir Cenckiewicz nieobecny na spotkaniu z szefami służb. Nie ma certyfikatów bezpieczeństwa?
Rząd w związku z brakiem dostępu Cenckiewicza do informacji niejawnych „współpracuje z jego zastępcami”. – Otrzymują oni informacje, uczestniczą w różnych gremiach, m.in. w Kolegium ds. Służb Specjalnych. Jest pan wiceminister Kowalski. On jest partnerem w różnych sprawach. Jak potem on się kontaktuje z szefem BBN-u, tego nie wiem – przyznał Siemoniak. Minister-koordynator służb specjalnych podkreślił, że „działa to bez szefa BBN-u”.
Siemoniak zapewnił, że nigdy nie namawiał prezydenta, aby zmienił Cenckiewicza. – Prezydent ma pełną władzę nad tym, kogo powołuje w swojej Kancelarii, czy w BBN-ie – ocenił minister-koordynator służb specjalnych. Nieobecność Cenckiewicza ma dowodzić, że nie posiada ważnych certyfikatów bezpieczeństwa.
Kancelarii Prezydenta pod ostrzałem. „Zniszczono cały system bezpieczeństwa informacji w Polsce”
– Dla każdego, kto zna nieco ustawę o ochronie informacji niejawnych, sytuacja jest oczywista. Upór Kancelarii Prezydenta niszczył cały system bezpieczeństwa informacji w kraju – skomentował anonimowo oficer służb wojskowych. Według posła współpracującego z Pałacem Prezydenckim to szef BBN-u miał „zablokować nominacje oficerskie i odznaczenia dla funkcjonariuszy służb”, co spotkało się z niezrozumieniem nawet w ich elektoracie.
Czytaj też:
Nawrocki obok Sikorskiego. Kamery uchwyciły zaskakujący momentCzytaj też:
„Nie interesuje mnie”. Tusk o decyzji Nawrockiego ws. kluczowej ustawy.
