Kto przejąłby schedę po Kaczyńskim? Polacy wybrali następcę prezesa PiS

Kto przejąłby schedę po Kaczyńskim? Polacy wybrali następcę prezesa PiS

Jarosław Kaczyński
Jarosław Kaczyński Źródło: PAP / Adam Kumorowicz
Kto przejąłby schedę po Jarosławie Kaczyńskim, gdyby prezes zdecydował się zrezygnować ze swojej funkcji w partii PiS? Polacy wskazali jego następcę.

Eksperci z United Surveys (Instytutu Badań Rynkowych i Społecznych) przeprowadził – na zlecenie redakcji portalu Wirtualna Polska – nietypowe badanie. Zwracali się oni do kolejnych respondentów z pytaniem o to, kto miałby największą szanse na zajęcie stanowiska w Prawie i Sprawiedliwości po Kaczyńskim.

Do dyspozycji mieli oni między innymi Mateusza Morawieckiego, Przemysława Czarnka czy Mariusza Błaszczaka. Kto zwyciężył? Ciekawostką jest to, że druga z najczęściej wskazywanych odpowiedzi brzmiała: „Nie wiem”, „Trudno powiedzieć” lub „Nie mam zdania”.

Polacy nie mieli wątpliwości. Były szef rządu zdeklasował konkurencję

Badanie US by IBRiS dla WP realizowane było między 2 a 4 stycznia 2026 roku. W sondażu skorzystano z dwóch metod: wspomaganych komputerowo wywiadów telefonicznych i internetowych ankiet, które uczestnicy eksperymentu wypełniali samodzielnie.

Najwięcej głosów – czyli miejsce pierwsze – zdobył były premier – 34,4 procent. Pomijając opcję „nie wiem”, którą – po Morawieckim – wybrało najwięcej osób, dalej – na drugim miejscu – uplasował się były minister edukacji narodowej – otrzymał 16,3 proc. Za Czarnkiem zaś – na miejscu trzecim – znalazł się były szef resortu obrony narodowej. Postawiło na niego 5,6 proc.

Kandydat na prezydenta z 2024 roku za byłym szefem MON

Poza podium – miejsce czwarte – zajął były prezydent Andrzej Duda, któremu do Błaszczaka zabrakło trochę ponad jeden punkt procentowy. Wskazało na niego 4,5 proc. ankietowanych. Na piątej pozycji w sondażu uplasował się natomiast europoseł Tomasz Bocheński (wiceprezes PiS-u). 2,7 proc. uważa, że ma największe szanse na objęcie sterów po Kaczyńskim.

W badaniu wzięła udział reprezentatywna próba obywateli Rzeczypospolitej Polskiej w liczbie 1000.

Czytaj też:
Spotkanie u Nawrockiego bez ważnej osoby. Nowy komunikat rzecznika prezydenta
Czytaj też:
Europosłanka oskarża rząd. „Tusk i Sikorski już we wrześniu skapitulowali”