Sikorski po telefonie od prezydenta wraca do kraju

Sikorski po telefonie od prezydenta wraca do kraju

Dodano:   /  Zmieniono: 5
Minister spraw zagranicznych Radosław Sikorski nagle skrócił w poniedziałek wizytę w Brukseli, ponieważ - jak wyjaśnił dziennikarzom - został wezwany do Warszawy na rozmowę z prezydentem Lechem Kaczyńskim po jego rozmowie z prezydentem Ukrainy Wiktorem Juszczenką.

"Zostałem wezwany do Warszawy na spotkanie z panem prezydentem. Pałac Prezydencki nie skorzystał z możliwości rozmowy telefonicznej. Jak rozumiem, jest to wynik rozmowy pana prezydenta z prezydentem Juszczenką" - powiedział.

Z tego powodu Sikorski musiał opuścić przed zakończeniem posiedzenie unijnych ministrów spraw zagranicznych, poświęcone podpisaniu umowy stowarzyszeniowej UE z Serbią.

"Wychodzę z lunchu roboczego ministrów spraw zagranicznych przed czasem, mimo że toczyła się tam dyskusja najbardziej burzliwa, jaką pamiętam, w kluczowej dla Europy sprawie, mianowicie o tym, czy przyznać, czy nie przyznać umowę stowarzyszeniową Serbii, w tym kluczowym momencie, gdy w Serbii toczy się kampania wyborcza, która może zadecydować o europejskiej lub nieeuropejskiej przyszłości tego kraju, a co za tym idzie - Bałkanów - na wiele lat" - oznajmił dziennikarzom Sikorski.

3 lutego w Serbii odbędzie się druga tura wyborów prezydenckich.

Dopytywany, czy żałuje przedwczesnego wyjazdu z Brukseli, Sikorski odparł: "Głowie państwa należy się szacunek".

"Oferowaliśmy możliwość zbriefowania pana prezydenta przez sekretarza stanu w MSZ odpowiadającego za sprawy konsularne oraz podsekretarza stanu odpowiadającego za stosunki dwustronne. (...) Była też możliwość wysłania depeszy z zawartością rozmowy pana prezydenta z jego ukraińskim odpowiednikiem, ale chcę pokazać, jak bardzo szanujemy głowę państwa, i mimo tych okoliczności zmieniam swoją marszrutę i niezwłocznie wracam do Warszawy" - powiedział minister.

Dając do zrozumienia, że prezydent chce z nim rozmawiać o sytuacji na polskiej granicy wschodniej, zauważył, "że sprawa granic nie jest w wyłącznej kompetencji ministra spraw zagranicznych, jest też kwestia strajku celników, którzy nie podlegają MSZ".

Sikorski przypomniał także, że we wtorek złoży zaplanowaną wcześniej wizytę w Kijowie, gdzie spotka się m.in. z prezydentem Juszczenką.

pap, ss

 5
  • count   IP
    I to ma byc minister w cywilizowanym Kraju??????????????????
    • adsenior   IP
      Panie Cefal, co wymagać od takiej yntelygency szpagatowej, wychowanej na hasłach typu RÓBTA CO CHCETA, odrobiny kultury i dobrego wychowania!!
      • Tadeusz   IP
        Sikorski to jednak harcerzyk. Jest niodpowiedzialny. Jak mozna wymagac od Prezydenta aby telegramem zalatwial sprawy tajne. Tego sie nie mowi publicznie. Wyobrazcie sobie, ze Lawrow albo Rice robia komentzrze o ich Prezydentach w prasie. Nie wiem po co go Pan Premier wciaz akceptuje w rzadzie.
        • kla vel ix   IP
          Kaczyński znów spieprzył obraz Polski w Europie. Czy nie można go wysłać na emeryturę?

          Czytaj także