Znajomy Andrzeja Dudy wziął łapówkę za ułaskawienie. Wiadomo, czego dotyczyła sprawa

Znajomy Andrzeja Dudy wziął łapówkę za ułaskawienie. Wiadomo, czego dotyczyła sprawa

Prezydent Andrzej Duda
Prezydent Andrzej Duda Źródło: fot. Krzysztof Sitkowski/KPRP
Znajomy Andrzeja Dudy Tomasz R. wziął łapówkę, obiecując ułaskawienie finansistce z Krakowa. 51-latce groziła długa odsiadka. Ostatecznie kobieta trafiła za kraty, a sprawa nie znalazła się na biurku byłego prezydenta.

Prokuratura Krajowa w środę 11 lutego informowała o postawieniu zarzutów trzem osobom w związku z powoływaniem się na wpływy w Kancelarii Prezydenta oraz wręczeniem i przyjęciem łapówki w zamian za pośrednictwo w uzyskaniu prezydenckiego aktu łaski. Jak potem ustalono, jeden z zatrzymanych jest znajomym byłego prezydenta Andrzeja Dudy z Krakowa. Mężczyzna bywał w środowisku prezydenckim. Nowe informacje w tej sprawie przedstawił Onet.

Tomasz R. w styczniu 2018 r. przyjął „zaliczkę”. Do zdarzenia doszło w Wiśle w tym samym czasie, kiedy przebywał tam były prezydent. Chodziło o ułaskawienie Moniki K.-T. Kobieta i mężczyzna trafili do aresztu. Kulisy akcji śledczym ujawnił Dominik G., który był pośrednikiem. Tomasz R. przez kilka lat był partnerem prawniczki, koleżanki Dudy ze studiów, która później została prezesem jednej z izb SN. Były prezydent przyznał, że sytuacja wywołała u niego „zdumienie, zbulwersowanie i rozczarowanie”.

Znajomy Andrzeja Dudy powoływał się na wpływy. Nowe fakty ws. łapówki za ułaskawienie

– Na sprawy ułaskawień byłem bardzo uwrażliwiony. Nie przypominam sobie, aby on kiedykolwiek rozmawiał ze mną o jakimkolwiek ułaskawieniu. Jeśli przed kimkolwiek powoływał się na wpływy u mnie, zwłaszcza w sprawie ułaskawień, jestem tym wstrząśnięty – komentował Duda. Monika K.-T. to finansistka z Krakowa, a jej wyrok zapadł w maju 2016 r. i dotyczył przestępstw związanych przede wszystkim z papierami wartościowymi.

51-latkę skazano na pięć lat więzienia. Kobieta w latach 2011-2012 jako prezes małopolskiej spółki działającej w branży spożywczej zdecydowała o emisji obligacji. Podała jednak nieprawdziwe dane, „zwłaszcza dotyczące kondycji finansowej” firmy i „wprowadziła w błąd obligatariuszy”. Emisja obligacji miała być przeznaczona m.in. na „realizację umów zawartych z dwoma sieciami handlowymi i największym producentem wyrobów mącznych na terenie Polski i zakup 500 ton uszek wigilijnych”.

Liczyła, że znajomy Andrzeja Dudy załatwi jej ułaskawienie. Groziła jej długa odsiadka

Monika K.-T. przelała również 60 tys. zł z firmowego konta na własne. Miała także zapłacić pokrzywdzonym w sumie 4,11 mln zł. Sprawa nie trafiła na biurko Dudy. Finansistka do zakładu karnego trafiła w grudniu 2018 r. W październiku 2022 r. kobieta została skazana za wszystkie przestępstwa na 7,5 roku pozbawienia wolności. 51-latka wyszła z więzienia w ramach zwolnienia warunkowego w kwietniu 2023 r.

Czytaj też:
Skandal w WOT. Poważne zarzuty wobec znanego oficera
Czytaj też:
Co łączy Epsteina z Lepperem? „To były plotki z ziarnem prawdy”

Źródło: Onet.pl