Jak zapowiadali wielokrotnie epidemiolodzy, cały czas utrzymuje się wysoka aktywność wirusa grypy. Najnowsze dane mówią o około 430 tys. zachorowań i wskaźniku zapadalności 403,7 przypadków na 100 tys. mieszkańców (26 stycznia – 1 lutego). Rekordowy wynik odnotowano w województwie łódzkim w pierwszym tygodniu lutego, gdzie stwierdzono 614,3 zachorowań na 100 tys. mieszkańców.
Szczyt sezonu grypowego
W tym sezonie na grypę zmarło już 1061 osób, a z powikłaniami do szpitali trafiło ponad 21,6 tys. pacjentów. Najwięcej przypadków śmiertelnych było w grupie wiekowej powyżej 50. roku życia. Eksperci zwracają uwagę, że liczby te mogły być znacznie niższe, gdyby więcej osób zdecydowało się na szczepienia. Zrobiło to ponad 2,2 mln osób, choć przykładowo w województwie świętokrzyskim było to zaledwie 53,1 tys. szczepień.
Ekspert w dziedzinie epidemiologii dr Andrzej Jarynowski zwrócił uwagę na powiązanie liczby zachorowań z okresami świątecznymi i feriami. Spada wówczas liczba kontaktów, przez co można mówić nawet o tzw. małych lockdownach. Podobnie ma być przy okazji Świąt Wielkanocnych.
Epidemiolog: Bieżący tydzień może być najtrudniejszy
Portal Medonet zwrócił uwagę na wyliczenia dr Jarynowskiego. Na podstawie modelu matematycznego zapowiada on kulminacyjną falę zachorowań w najbliższych tygodniach i późniejsze ustępowanie epidemii grypy.
„Niestety bieżący tydzień (do ok. 20 lutego) może być najtrudniejszy, ponieważ liczba chorych będzie najwyższa w krótkim czasie. Następnie, w ostatnim tygodniu lutego, można oczekiwać szczytu hospitalizacji (ok. 5 proc. rejestrowanych zakażeń kończy się hospitalizacją)” – zaznaczał epidemiolog. Miał na myśli województwa, gdzie notuje się najwięcej zakażeń, czyli śląskie, lubuskie, wielkopolskie, podkarpackie i lubelskie.
Zaznaczał, że w województwach, które miały ferie w środku sezonu, już teraz jesteśmy po szczytach zakażeń. Wymienił tutaj dolnośląskie, łódzkie, kujawsko-pomorskie, małopolskie, opolskie, i zachodniopomorskie. Ogólny szczyt zachorowań potrwać ma do marca, a dominującym wariantem pozostaje wirus A (H3N2).
Czytaj też:
Choroba 12 razy bardziej zakaźna niż grypa. Najnowsze dane o zakażeniachCzytaj też:
Grypa wraca z impetem. GIS ostrzega rodziców noworodków
