Złoty pociąg w zasięgu ręki? Sensacyjne odkrycie na 61. kilometrze

Złoty pociąg w zasięgu ręki? Sensacyjne odkrycie na 61. kilometrze

Podziemny tunel
Podziemny tunel Źródło: Fotolia / TTstudio
Poszukiwania złotego pociągu nie ustają. Jeden z badaczy prowadzi prace na 61. kilometrze

Legenda o złotym pociągu od lat elektryzuje poszukiwaczy i miłośników historii. Choć wiele osób wyobraża sobie, że jest to ogromny skład wypełniony po brzegi złotem i innymi kosztownościami, prawda może być bardziej przyziemna.

Złoty pociąg. Poszukiwacz o tajemniczym tunelu

Obecne poszukiwania legendarnego pociągu koncentrują się na tzw. 61. kilometrze linii kolejowej Wrocław – Wałbrzych, na terenie należącym do kompleksu Riese, słynącego z sieci sztolni i tuneli. To tu, jak sugerują eksperci, mógł znajdować się nie tyle sam pociąg, ale również rozbudowany system tuneli wojskowych.

Jak tłumacza autorzy kanału Military Hiking, w przeciwieństwie do bardziej znanego 65. kilometra, który znajduje się w środku miasta i utrudniał badania, 61. kilometr oferuje naturalne uwarunkowania do ukrycia infrastruktury – bagna, cieki wodne, różnice w ukształtowaniu terenu i wzgórza, jak Góra Paluch.

Jeden z doświadczonych poszukiwaczy – Piotr Koper – uważa, że na tym odcinku znajdują się przynajmniej trzy wloty do tuneli. Wstępne badania georadarem i wiercenia wykazały obecność potencjalnych wnętrz tuneli. Zdaniem badacza jeden z nich miałby się ciągnąć nawet na 1,2 km. Z opracowanych map i analiz wynika, że tunel w linii prostej łączyłby teren strażnicy kolejowej z okolicami Książa. Cała trasa miałby liczyć niespełna 3 km.

Złoty pociąg nie istnieje?

Jak słyszymy na nagraniu na kanale Military Hiking, w czasach wojennych budowa tunelu o takiej długości wymagałaby wielu lat pracy – chyba że byłyby one prowadzone równolegle z dwóch stron. Na tej podstawie wysnuto wniosek, że ewentualne podziemia mogły być znacznie krótsze lub stanowić część sieci, którą budowali Hochbergowie, dawni właściciele tych terenów. Nie brakuje jednak przesłanek wskazujących na działalność niemieckich dywersantów z grupy Werwolf, którzy mogli pilnować i maskować strategiczne miejsca.

Poszukiwania złotego pociągu trwają już od dekad i na razie nie przyniosły żadnego przełomu. Badacze się jednak nie poddają. Tłumaczą, że najważniejsze są nie same skarby, lecz odkrywanie i dokumentowanie podziemnej infrastruktury.

O tym, jak zrodziła się legenda złotego pociągu i co wiemy o aktualnych poszukiwaniach Joanna Lamparska opowiadała Magdalenie Frindt w jednym z ostatnich odcinków „Rozmowy Wprost”. Zachęcamy do lektury i oglądania!

Czytaj też:
Złoty pociąg odnaleziony? Ekspertka przekreśla nadzieję. „To sprawa zero-jedynkowa”
Czytaj też:
Złoty Pociąg pod Zamkiem Książ? Ekspert ujawnia tajemniczy tunel!

Źródło: Military Hiking