Cztery podziemne tunele zostały odkryte w 2025 roku przez funkcjonariuszy Podlaskiego Oddziału Straży Granicznej przy granicy polsko-białoruskiej. Największy z nich zlokalizowano w rejonie wsi Narewka. To właśnie w tym miejscu w połowie grudnia 180 migrantów – głównie z Afganistanu i Pakistanu – przedostało się do Polski. Większość została zatrzymana tuż po wyjściu z wąskiego korytarza.
Tunel miał około 1,5 metra wysokości. Około 50 metrów przebiegało po stronie białoruskiej, 10 metrów – już w Polsce. Wejście ukryto w lesie. Najbardziej niepokojąca była jednak nie sama długość, lecz sposób wykonania. Jak donosi „The Telegraph”, ściany zostały wzmocnione betonowymi podporami, co wskazuje na zaawansowane przygotowanie techniczne i doświadczenie budowniczych. To nie był prowizoryczny przekop, ale konstrukcja zaplanowana i zabezpieczona.
Tunel przy granicy polsko-białoruskiej. Eksperci wskazują Hamas i Hezbollah
Według brytyjskich dziennikarzy Rosja i Białoruś mogły korzystać ze wsparcia specjalistów z Bliskiego Wschodu. Cytowani przez gazetę eksperci wojskowi zwracają uwagę, że podobne techniki wzmacniania ścian i maskowania wejść są charakterystyczne dla organizacji działających w Strefie Gazy czy południowym Libanie. Wśród potencjalnych wykonawców wymieniano m.in. Hamas i Hezbollah.
Rob Campbell, ekspert ds. fortyfikacji i były inżynier armii brytyjskiej, analizując konstrukcję, wskazywał właśnie na Hamas jako przykład formacji posiadającej doświadczenie w budowie rozbudowanych systemów podziemnych. Z kolei dr Lynette Nusbacher oceniła, że reżim w Mińsku prawdopodobnie mógł sięgnąć po grupy wspierane przez Iran, takie jak Hezbollah.
Polskie władze zwracają uwagę, że sama decyzja o budowie tuneli świadczy o rosnącej determinacji Aleksandra Łukaszenki i podległych mu służb. Wiceszef MSWiA Czesław Mroczek zwrócił uwagę na fakt, że pojawienie się tunelu to dowód skuteczności polskich służb – skoro tradycyjne próby forsowania granicy nie przynosi efektu, sięgnięto po metodę znaną z konfliktów zbrojnych.
Czytaj też:
Skandal przy granicy polsko-białoruskiej. Sąd nie miał wątpliwościCzytaj też:
Granica polsko-białoruska bez migrantów. Mieszkańcy o nowych realiach
