Już wkrótce będzie miało miejsce ostatnie z zaplanowanych przesłuchań świadków, którzy wzywani byli kolejno przed oblicze Sądu Rejonowego w Piotrkowie Trybunalskim ws. śmiertelnego wypadku na autostradzie A1. Do zdarzenia doszło w 2023 roku – na wysokości miejscowości Sierosław (kierunek – Katowice). W czwartek (12 marca) wyjaśnienia ws. złoży również oskarżony o jego spowodowanie – Sebastian M. Według biegłych feralnego wieczora miał on swoim sportowym autem pędzić z zawrotną prędkością, a w pewnym momencie stracić panowanie i uderzyć w osobówkę, którą z wakacji wracała do domu trzyosobowa rodzina.
Kierowca miał nie udzielić pomocy ofiarom. Wkrótce wyjechał do największego miasta w Zjednoczonych Emiratach Arabskich – Dubaju, skąd został przekazany służbom z Polski, w ramach ekstradycji.
W poniedziałek (9 marca) bliscy zmarłych zgodzili się zabrać głos. W rozmowie z serwisem o2.pl powiedzieli, że kierowca, który feralnego dnia spowodował wypadek, „zniszczył im życie”.
Ich życie runęło. „Ja już nie chcę żyć”
Elżbieta Biała, matka Patryka, przyznała, że odkąd straciła dziecko (Patryka), synową (Martynę) i wnuczka (Oliwiera), regularnie bywa na cmentarzu – udaje się na niego nawet w nocy, gdy nie potrafi zasnąć. Równie silny ból odczuwa jej mąż Waldemar, a także rodzice Martyny – Małgorzata i Janusz Dudowie.
– Nic nam ich nie zwróci. Mieliśmy jedynego syna, jedynego wnuka, jedyną synową. Nie mamy nikogo. Nawet pies nam odszedł – z żalu. Oni byli naszym życiem, naszym światełkiem. Ja już nie chcę żyć. Chcę być z nimi, gdziekolwiek są. Każdy dzień jest dla nas męczarnią. Wnieśli do naszego życia tyle światła, „Olunio” przyjeżdżał i w drzwiach już biegł, rozkładał ręce. Mówił: „Jestem, już jestem”. Teraz już w drzwiach nie stanie nigdy – mówi ze łzami w oczach kobieta.
Duda nie może zaś zapomnieć o ostatnich słowach córki, które cały czas pobrzmiewają w jej głowie. – Mamo, dwie godziny i jesteśmy w domu – powiedziała, gdy matka zapytała ją, kiedy razem z mężem i dzieckiem powróci z Jastrzębiej Góry na Pomorzu (cytat za O2). To była ich ostatnia rozmowa.
Czytaj też:
Tragedia przy zbiorze szyszek w Józefowie. Jedna osoba nie żyje, druga walczy o życieCzytaj też:
Koniec procesu „adwokata od trumien”. Tą sprawą żyła cała Polska
