Przemysław Czarnek w sobotę 7 marca mówił na konwencji PiS o skutkach wysokiej energii. Według kandydata na premiera „silne państwo stając u boku Karola Nawrockiego, ma pojechać do Brukseli i powiedzieć: nie mamy już ETS w Polsce, nie ma żadnego ETS – wypowiadamy to”.
– Nasze firmy nie będą tego płacić. Nie mamy żadnego waszego miksu energetycznego, Zielonego Ładu, OZE-sroze, dofinansowanych z dopłatami. My mamy miks węglowy, bo my mamy bogactwa naturalne i wara wam od nich, my mamy węgiel – powiedział Czarnek. Europoseł Polskiego Stronnictwa Ludowego Krzysztof Hetman wypomniał wiceprezesowi Prawa i Sprawiedliwości „polityczny cynizm”, bo Czarnek założył fotowoltaikę na swoim domu.
Przemysław Czarnek wziął dotację z UE na „OZE-sroze”. To wyklucza demontaż fotowoltaiki?
Teraz Onet ustalił, że kandydat PiS na premiera wziął na panele unijną dotację. Czarnek co prawda zapowiedział, że zdemontuje fotowoltaikę, ale zrobi to „po powrocie do władzy i do normalnych, niskich cen energii dla wszystkich Polek i Polaków”. – Postawimy na węgiel jako bazę, a w najbliższej przyszłości także na atom. Muszę tylko sprawdzić, jak się to utylizuje. Żyjemy w wolnym kraju, każdy sam decyduje, co mu się opłaca – dodał wiceprezes Prawa i Sprawiedliwości.
„Jest prozaiczny powód, dla którego Przemysław Czarnek raczej nie zrobi pokazowego demontażu fotowoltaiki w 2026 r. Trwałość projektu unijnego wynosi pięć lat. Instalacja działa od listopada 2021 r., więc taki polityczny teatr przed końcem trwałości projektu mógłby się skończyć bardzo kosztownie pod każdym względem dla tego aktora” – skomentował w mediach społecznościowych prezes Zarządu Polskiej Organizacji Rozwoju Technologii Pomp Ciepła PORT PC Paweł Lachman.
Czytaj też:
Podatek od „OZE – sroze” 2026. Kluczowa jest lokalizacja urządzeniaCzytaj też:
Ta rubryka zwraca uwagę w oświadczeniu majątkowym Czarnka. „Bo zaraz ktoś mnie pozwie”
