W czwartek 12 marca prezydent Karol Nawrocki wygłosił orędzie do narodu, w którym informował o zawetowaniu ustawy o SAFE. Dzień później premier Donald Tusk pojawił się w programie „Pytanie dnia” w TVP Info i przez pół godziny komentował decyzję prezydenta, przedstawiając ją jako zapowiedź początku polexitu.
Tusk zaczepiony przez pracowników TVP. „Czy jest się czego bać?”
– Chcę od razu powiedzieć, bo pytali mnie nawet pani współpracownicy, „czy jest się czego bać”. Sprawa ma fundamentalne znaczenie. Nie chodzi o samo weto prezydenta, natomiast czy jest się czego bać, w związku z tym, co się stało z polską polityką po prawej stronie – mówił premier.
Polityk stwierdził, że to Jarosław Kaczyński „poprowadził prezydenta za rączkę” w sprawie zakwestionowania programu SAFE. – Wydaje się, że to Jarosław Kaczyński nadał ton – nie miał wątpliwości. – Ta kampania antyeuropejska, którą rozpoczął prezes PiS, postawiła prezydenta w sytuacji bez wyjścia – oceniał.
W piątek rząd przyjął uchwałę, która pomimo prezydenckiego weta i tak przygotowuje wdrażanie programu SAFE w Polsce. — Nie ma co się bać bezpośrednich konsekwencji weta, bo ja sobie z tym poradzę. Ta dzisiejsza uchwała rządu to znak, że znajdziemy sposób, żeby te pieniądze do naszej armii trafiły — zapewniał Tusk.
Tusk o wecie Nawrockiego: Wstęp do polexitu?
Podkreślał jednak, że weto prezydenta ma duże znaczenie. — Nazwijmy rzecz po imieniu. Ci, którzy mówią, że to jest wstęp do polexitu, mają coraz więcej racji — stwierdzał. — Dzisiaj mamy naprzeciwko mnie gości, którzy stają na głowie, żeby fundamenty polskiego bastionu wywrócić – wskazywał.
— To weto pokazuje wyraźnie, że oszukują swoich wyborców. Mówią, że zostaliby w Unii, ale innej. To jest dokładnie to, na co czeka Władimir Putin, na co czeka Rosja – podkreślał Donald Tusk. Ostrzeżenia przed utratą suwerenności z powodu SAFE nazwał „bredniami”. Przypomniał, że Polska stała się 20. gospodarką świata w dużej mierze właśnie dzięki pieniądzom z Unii Europejskiej, a na znacznie gorszy procent PiS kupował broń od Korei Południowej.
— To weto to wypowiedzenie wielkiej umowy wszystkich Polaków. Tam był nasz papież, cała „Solidarność”, postkomuniści. Wszyscy rozumieli, że Polska musi być osadzona we wspólnocie Zachodu, NATO, UE – stwierdzał premier. – To zamach na suwerenną, bezpieczną i uzbrojoną Polskę – podsumował mocno.
Czytaj też:
Orędzie prezydenta i decyzja ws. SAFE. Szybka odpowiedź TuskaCzytaj też:
Burza w sieci po deklaracji Nawrockiego. Wybija się technika „kopiuj-wklej”
