Do wprowadzania trudnych i niezbyt popularnych decyzji potrzeba zmniejszenia poziomu obłędu w walkach PiS z KO. Ale odwieszenie powszechnego poboru do armii nie pada ofiarą polaryzacji, ale Konfederacji. W Polsce, kraju kosynierów i ułanów, decydenci obchodzą się z tematem obowiązkowej służby wojskowej jak z jajkiem. Ich wyborcy mają co prawda zróżnicowany, niepartyjny stosunek do ewentualnego przywrócenia obowiązku służby, ale każdy ruch na tym polu wzmocni obie konfederacje. Bo, zakrzykną: proszę, uprzedzaliśmy! Ukraina, front, wysługiwanie się Kijowowi, prowokowanie Moskwy, nieszczęście i pogwałcenie wolności. Konfederacyjny patriotyzm (szczególnie Brauna) ma posmak szlacheckiej Polski z XVIII wieku. Miłość Ojczyzny jak najbardziej, ale bez naruszenia mojego własnego dobrostanu.
Archiwalne wydania tygodnika Wprost dostępne są w specjalnej ofercie WPROST PREMIUM oraz we wszystkich e-kioskach i w aplikacjach mobilnych App Store i Google Play.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy tygodnika Wprost.
Regulamin i warunki licencjonowania materiałów prasowych.
