W piątek 10 kwietnia do Polski mogło wlecieć nawet kilkanaście balonów przemytniczych. Obiekty zauważono na terenie czterech powiatów: ełckiego, giżyckiego, bartoszyckiegoi oleckiego w województwem warmińsko-mazurskim. Wciąż nie ma pewności, czy wszystkie balony zdążyły już wylądować i zostały odnalezione.
Kilkanaście balonów nad Warmią i Mazurami. To akcja przemytnicza?
Sytuacja jest dynamiczna, a służby sprawdzają kolejne zgłoszenia dotyczące możliwych miejsc ich upadku. – Od samego rana otrzymujemy informacje o odnajdywanych tzw. balonach przemytniczych – przekazał Rafał Jackowski z zespołu prasowego warmińsko-mazurskiej policji.
Z przekazywanych informacji wynika, że są to balony wykorzystywane do przemytu nielegalnych papierosów. Charakteryzują się jasnymi czaszami oraz czarnymi pakunkami zawierającymi kontrabandę. Każdy z takich obiektów ma zwykle zamontowany nadajnik GPS, który umożliwia późniejsze zlokalizowanie i odebranie przesyłki przez osoby zajmujące się przemytem.
Według nieoficjalnych doniesień, to właśnie dzięki tym urządzeniom tzw. kurierzy mogą precyzyjnie odnaleźć miejsce lądowania balonu i odzyskać ukryty towar.
Balony z kontrabandą nad Polską. Trwa pilna akcja służb
Sprawą zajmują się już polskie służby, które analizują zarówno zgłoszenia mieszkańców, jak i dane dotyczące możliwych tras przelotu obiektów. Na ten moment nie podano jednak oficjalnych informacji o skali całego zdarzenia ani o tym, czy wszystkie balony zostały już zabezpieczone.
Nieoficjalne ustalenia wskazują, że mogło dojść do zorganizowanej akcji przerzutu kontrabandy z wykorzystaniem balonów, co nie jest całkowicie nową metodą przemytu w regionach przygranicznych. Służby na razie nie komentują szczegółów, podkreślając, że działania operacyjne wciąż trwają.
