Po przeliczeniu blisko 99 proc. głosów, które zostały oddane w wyborach parlamentarnych na Węgrzech, jasne jest, że 16 lat Viktora Orbana u władzy zakończyło się w niedzielę miażdżącą porażką. Z prognozy, którą wykonano na podstawie danych Węgierskiego Biura Informacji Wyborczej, Fidesz ma szansę zdobyć 55 ze 199 mandatów w parlamencie, co stanowi ogromny spadek w porównaniu ze 135 mandatami, które posiadał dotychczas. Zgodnie z szacunkowymi wynikami opozycyjna Tisza, czyli partia na której czele stoi Peter Magyar, może zdobyć 138 mandatów, co gwarantuje jej większość konstytucyjną.
– Odzyskaliśmy nasze państwo, uwolniliśmy je. Tisza nie tylko wygrała, ale będzie mieć większość konstytucyjną dwóch trzecich. Mandat ten pozwoli nam przeprowadzić łatwą i pokojową transformację. Jesteśmy wdzięczni za wszystkie oddane na nas głosy – powiedział Peter Magyar podczas zorganizowanego w nocy wiecu. W swoim przemówieniu zapowiedział także, że pierwszą stolicą, którą odwiedzi będzie Warszawa, a następnie Wiedeń i Bruksela.
Historyczna zmiana na Węgrzech. Tak zareagował Donald Tusk
Tuż po tym, gdy zaczęły pojawiać się cząstkowe wyniki wyborów, które wskazywały na przewagę Tiszy, spływały też pierwsze polityczne komentarze. Nie trzeba było także czekać długo na reakcję Donalda Tuska.
„Węgry, Polska, Europa. Znowu razem! Wielkie zwycięstwo, drodzy przyjaciele” – napisał Donald Tusk na portalu X (dawnym Twitterze – red.). Po godz. 2:00 czasu polskiego premier polskiego rządu opublikował krótkie nagranie, na którym rozmawia z Magyarem. – Jestem bardzo szczęśliwy – mówił premier do lidera Tiszy.
Głos w sprawie wyborów na Węgrzech zabrał także m.in. Radosław Sikorski. „Ponawiam pytanie” – napisał krótko szef Ministerstwa Spraw Zagranicznych, przypominając swój wpis z drugiej połowy marca. „Rad bym wiedzieć od prezydenta Karola Nawrockiego, jaki polski interes realizuje wspierając w kampanii wyborczej najbardziej skorumpowanego i najbardziej proputinowskiego polityka w Unii Europejskiej” – napisał wówczas Sikorski.
Czytaj też:
Romanowski reaguje na przegraną Orbana. „Nie będę zdradzał nowego adresu”Czytaj też:
Orban zadzwonił do lidera opozycji. „Pogratulował nam zwycięstwa”
