W niedzielę 12 kwietnia o godzinie 22:53 w miejscowości Słajszewo, tuż przy miejscu, gdzie powstać ma pierwsza polska elektrownia jądrowa, doszło do pożaru maszyn budowlanych – poinformowała w mediach społecznościowych Ochotnicza Straż Pożarna Sasino. Portal Zawsze Pomorze relacjonuje, że ogień pojawił się „w pobliżu budowanej drogi i objął kilka ciężkich pojazdów wykorzystywanych przy inwestycji”. Pożar został ugaszony, ale straty są wysokie.
Słajszewo. Pożar maszyn budowlanych. Staty wyceniono na kilkaset tys. zł
Jedna z maszyn była warta kilkaset tysięcy złotych. Na miejscu prowadzone są działania, które mają na celu ustalenie dokładnych przyczyn i okoliczności zdarzenia. Zadysponowany został biegły z zakresu pożarnictwa. Służby na tym etapie nie wykluczają, że w zdarzeniu mogły uczestniczyć osoby trzecie. Okoliczni mieszkańcy w rozmowie z portalem choczewo24.info „nie ukrywają swojego przerażenia”. Panuje obawa o domy i posesje. Pojawiły się też nieśmiałe głosy o możliwym sabotażu.
Trwa również wyjaśnianie, czy ta sprawa jest powiązana z innym pożarem. W sobotę wieczorem w ogniu stanął toy-toy i szpula kabli. Tu również nie należy wykluczać udziału osób trzecich. Pojawiły się informacje o „tajemniczym rowerzyście w kominiarce”. „Czy wreszcie ci skończeni idioci z PiS przestaną szczuć na Niemców, odwrócą się od Rosji i zrozumieją, że demokratyczna UE oraz NATO z USA są jedyną alternatywą dla naszego bezpieczeństwa?” – skomentował senator KO Adam Szejnfeld.
Czytaj też:
Gigantyczny pożar na Pomorzu. Ponad 100 strażaków w akcjiCzytaj też:
Historyczny krzyż stanął w ogniu. Radna wywołała skandal
