Były mąż Marty Kaczyńskiej zatrzymany. „Szereg wielomilionowych oszustw”

Były mąż Marty Kaczyńskiej zatrzymany. „Szereg wielomilionowych oszustw”

Doprowadzenie do prokuratury Marcina D. w 2015 roku
Doprowadzenie do prokuratury Marcina D. w 2015 roku Źródło: Newspix.pl / Jakub Gruca
Marcin D. został zatrzymany na polecenie prokuratury. Rzecznik Prokuratury Okręgowej w Warszawie wyjaśnił, że „sprawa dotyczy popełnienia szeregu wielomilionowych oszustw i legalizowania pozyskanych w ramach tych przestępstw pieniędzy”.

Były mąż Marty Kaczyńskiej Marcin D. został we wtorek 14 kwietnia zatrzymany na Pomorzu na polecenie Prokuratury Okręgowej w Warszawie – poinformowało Radio Gdańsk. Oprócz tego zatrzymano jeszcze dwie osoby. Wszystkie są transportowane do Warszawy. – Sprawa dotyczy popełnienia szeregu wielomilionowych oszustw i legalizowania pozyskanych w ramach tych przestępstw środków pieniężnych – powiedział rzecznik Prokuratury Okręgowej w Warszawie.

Trwają przeszukania w kancelarii adwokata. TVP Info podało, że sprawa ma ciągnąć się od 2015 roku. Chodzi o oszustwa na szkodę PFRON i inne przestępstwa. Mechanizm miał polegać na pozorowaniu zatrudnienia osób niepełnosprawnych i wyłudzaniu dofinansowania ich wynagrodzenia. W grę miały wchodzić milionowe kwoty. O komentarz na gorąco został poproszony Tomasz Trela. – Wszyscy są równi wobec prawa. Tutaj nie ma żadnych świętych krów – zaczął poseł Lewicy.

Były mąż Marty Kaczyńskiej Marcin D. zatrzymany. Tomasz Trela z Lewicy komentuje

– Jeżeli pan Marcin D. popełnił przestępstwo, a służby i prokuratura mają na to dowody to podejmują swoje czynności. I czy on jest spowinowacony z panią Kaczyńską, czy był jej mężem, czy ktoś jest z PiS-u, tej czy innej partii politycznej to nie ma absolutnie żadnego znaczenia – kontynuował polityk. Zdaniem Treli to wszystko może się tak ciągnąć, bo widocznie „sprawa jest na tyle rozwojowa lub skomplikowana”.

Polityk dywagował, czy wobec adwokata zostanie zastosowany areszt tymczasowy lub inne czynności. Trela ocenił, że zatrzymanie nie powinno mieć większego wpływu wizerunkowego na Prawo i Sprawiedliwość. – Oni mają tyle problemów ze swoimi czynnymi politykami, że taki były mąż to taki kolejny kamyczek do wielkiego ogródka Jarosława Kaczyńskiego – podsumował poseł Lewicy. W tym kontekście wymienił nazwiska m.in. Morawieckiego, Ziobry, Romanowskiego czy Szczuckiego.

Czytaj też:
To czeka Ziobrę i Romanowskiego. Magyar nie gryzł się w język
Czytaj też:
RARS złożyła zawiadomienie do prokuratury. Chodzi o Morawieckiego

Źródło: Radio Gdańsk / TVP Info