O niepokojącym zdarzeniu poinformowała rozgłośnia RMF FM. Mąż miał ugodzić swoją żonę ostrym narzędziem. Oboje znaleźli się w szpitalu, są poważnie ranni – ustaliła redakcja.
Zanim trafili do placówki medycznej, kobieta uciekła z budynku i wezwała na miejsce służby. W tym czasie mężczyzna zabarykadował się w zakładzie. Interwencja specjalnej, policyjnej Grupy Szybkiego Reagowania skończyła się obezwładnieniem napastnika.
Oto wstępne doniesienia dot. przebiegu ostrej awantury
Wszystko zaczęło się w momencie, gdy do zakładu przyszedł mąż kobiety, która w nim pracuje. Między nim a żoną doszło do gorzkiej wymiany zdań – w końcu wybuchła ostra awantura, której przebieg był niezwykle dynamiczny.
Radio podało, że mężczyzna, który usłyszeć może wkrótce zarzut usiłowania zabójstwa, miał kilkukrotnie dźgnąć ostrym narzędziem ofiarę napaści.
Ranna była w stanie opuścić miejsce zdarzenia. Uciekła i zaczęła szukać pomocy. Jej małżonek pozostał w zakładzie – postanowił się zabarykadować.
Policja wysłała na miejsce specjalny zespół, który podjął się pilnej interwencji. Mundurowi z GSR mają za zadanie reagować w najbardziej niebezpiecznych i nagłych sytuacjach – takich, które wymagają podjęcia odważnych i natychmiastowych działań. Udało im się obezwładnić mężczyznę, podejrzanego o atak na żonę. RMF przekazało, że policjanci udzielili też pomocy poszkodowanym, najprawdopodobniej chodzi o małżeństwo, które po udanej akcji służb trafiło do szpitala.
Policja potwierdziła. „Kłótnia małżeńska”
Policjanci prowadzą w tym momencie czynności na terenie zakładu. Będą próbowali ustalić ostateczny przebieg zdarzenia.
Radio GRA skontaktowało się z Komendą Miejską Policji w Toruniu. Przedstawiciele jednostki potwierdzili, że w jednym z zakładów krawieckich „miała miejsce kłótnia małżeńska” – brzmią wstępne ustalenia.
Czytaj też:
Pracował przy sprawie Iwony Wieczorek. Teraz ciążą na nim poważne oskarżeniaCzytaj też:
Wielka akcja policji w całej Polsce. Ci kierowcy mogą stracić prawo jazdy
