W opublikowanym 15 kwietnia piśmie abp Tadeusz Wojda zwrócił uwagę, że „naród polski dobrze wie, czym jest tragedia wojny oraz jak wiele cierpienia i bólu doświadczają ludzie nią dotknięci”. Dodał również, że „właśnie z tej ziemi płynie szczególna wdzięczność wobec Leona XIV za jego odważne słowa i niezłomną wierność misji Kościoła”.
Podkreślił też, że polski Kościół oraz wierni będą modlić się „w intencji pokoju na świecie” oraz zapewnił “o duchowym wsparciu dla Ojca Świętego poprzez dar modlitwy i jedność z Pasterzem Kościoła powszechnego”.
Leon robi to, czego nie robił papież Franciszek
Magdalena Górnicka-Partyka, ekspertka ds. amerykańskiego marketingu politycznego w rozmowie z Wirtualną Polską zwróciła uwagę, jak spór z papieżem może wpłynąć na dalszy odbiór Donalda Trumpa oraz jego środowiska politycznego.
– Papież Leon jest dla niego zagrożeniem, bo jego głos jest bardzo mocno słyszalny – tłumaczyła ekspertka. Zwróciła uwagę, że Amerykanie poświęcają mu znacznie więcej uwagi, szczególnie ze względu na tę samą narodowość.
– Leon robi to, czego nie robił papież Franciszek. Wskazuje konkretne wojny, opowiada się po konkretnej stronie, nie ucieka od tematów, nie mówi ogólnie o tym, że trzeba zaprowadzić pokój, tylko podaje przykłady. I to Donalda Trumpa bardzo boli, bo on odczuwa to jako atak na niego – dodała.
– Donald Trump wychodzi z takiego założenia, że może być tylko jeden silny amerykański przywódca i mamy do wyboru, czy to jest prezydent, czy to jest papież – oceniła.
Powinien trzymać się z dala od religii
Agencja Informacyjna AP News rozmawiała z turystami w Watykanie na temat dyskusji między amerykańskim prezydentem a papieżem. – Myślę, że powinien trzymać się z dala od religii. Mówi papieżowi, co ma robić. Mówi papieżowi, jak ma wykonywać swoją pracę (...). On po prostu chce czynić dobro, prawda? Chce mówić o pokoju, o pomaganiu innym, podczas gdy obecna administracja robi coś zupełnie przeciwnego. Po prostu rozdziera ludzi. Mówi o podziałach, wojnach i nienawiści – ocenił Amerykanin Paul Sarauskas. – To po prostu śmieszne, bo jeśli papież nie mówi o pokoju i nie troszczy się o wszystkich ludzi na świecie, to nie jest papieżem – uznał z kolei Joerg Soler, turysta ze Szwajcarii.
Czytaj też:
Napięcie między USA a Watykanem rośnie. Vance uderzył w papieżaCzytaj też:
Bezprecedensowy atak Trumpa na papieża Leona. „Jest straszny i słaby”
