Zarzuty za udział w brutalnym zdarzeniu. W sprawę jest zamieszany 26-latek z Bystrzycy Kłodzkiej

Zarzuty za udział w brutalnym zdarzeniu. W sprawę jest zamieszany 26-latek z Bystrzycy Kłodzkiej

Komisariat policji w Bystrzycy Kłodzkiej
Komisariat policji w Bystrzycy Kłodzkiej Źródło: policja.gov.pl
Trzech mężczyzn i kobieta usłyszeli zarzuty w związku z nagraniem, na którym widać tortury młodego człowieka. Jednym z głównych oprawców tego zdarzenia był 26-latek, który zginął w strzelaninie w Bystrzycy Kłodzkiej.

W piątek 10 kwietnia w Bystrzycy Kłodzkiej doszło do scysji trzech mężczyzn będących pod wpływem alkoholu i Borysa B., który wyprowadzał psa na spacer. Po kłótni strony się rozdzieliły. 27-latek wrócił do domu, zostawił tam zwierzę i po wzięciu karabinka udał się na miasto. Tam trafił na wspomnianych wcześniej mężczyzn. Doszło awantury, w wyniku której Borys B. oddał strzał ostrzegawczy, a następnie serię pocisków w kierunku trzech mężczyzn trafiając jednego z nich kilkakrotnie.

26-latek zginął na miejscu. Strzelający wrócił do domu i powiadomił o zdarzeniu policję, a koledzy zabitego natomiast wrócili na miejsce zdarzenia i próbowali go reanimować. Krzysztof L. nie dawał jednak znaków życia. 27-latka zatrzymano. W niedzielę usłyszał zarzut zabójstwa, do którego się nie przyznał. Borys B. przekonuje, że działał w obronie własnej. Sąd przychylił się do wniosku prokuratura o tymczasowe aresztowanie.

Strzelanina w Bystrzycy Kłodzkiej. 26-latek, który zmarł, brał wcześniej udział w nagranych torturach

We wtorek w sieci zaczął krążyć drastyczny film, na którym widać było torturowanego człowieka – poinformowała „Gazeta Wyborcza”. W internecie pojawiły się komentarze, że w zdarzeniu miał brać udział 26-latek. W środę policja zatrzymała trzech mężczyzn i kobietę mogących mieć związek z torturami. Okazało się, że do zdarzenia doszło we wrześniu ub. r. Podczas przeszukania znaleziono w domach podejrzanych kij bejsbolowy, nunczako i nóż. Narzędzia nie miały jednak związku ze sprawą.

W domu kobiety znajdowały się jeszcze środki odurzające. Rzecznik Prokuratury Okręgowej w Świdnicy Mariusz Pindera zaprzeczył, że wśród zatrzymanych są 17- i 18-latek, którzy brali udział w zdarzeniu zakończonym śmiercią Krzysztofa L. Podejrzani usłyszeli zarzuty m.in. wspólnego i w porozumieniu nieuprawnionego pozbawienia wolności mężczyzny, naruszenia jego nietykalności cielesnej oraz działań narażających na utratę życia i zdrowia. Grozi za to do pięciu lat więzienia.

Dostałby zarzuty, ale zmarł w Bystrzycy Kłodzkiej. Był jednym z oprawców z głośnego nagrania

Nie zapadła decyzja o poręczeniu majątkowym. Zastosowano dozory policji i zakaz zbliżania się do pokrzywdzonego oraz poręcznie majątkowe dla jednej osoby. Kobieta będzie odpowiadać za posiadanie narkotyków. Oprócz tego za pobicie i spowodowanie obrażeń ciała powyżej siedmiu dni. Takie zarzuty dostałby też 26-latek, gdyby żył. Krzysztof L. miał wcześniej mieć problemy z prawem. Był zarówno oskarżanym, jak i pokrzywdzonym. Nie wiadomo, czy był skazany.

Czytaj też:
Strzały na środku osiedla. Tłum przed sądem bronił 27-latka
Czytaj też:
Tragedia w Bystrzycy Kłodzkiej. Znajomi Borysa B. przerwali milczenie

Źródło: WPROST.pl / Gazeta Wyborcza / policja.gov.pl / gov.pl/web/po-swidnica