Burza po konferencji kandydata PiS na premiera. „Jakiś mandacik chyba się należy, co?”

Burza po konferencji kandydata PiS na premiera. „Jakiś mandacik chyba się należy, co?”

Przemysław Czarnek i „zakaz fotografowania” w tle
Przemysław Czarnek i „zakaz fotografowania” w tle Źródło: X / PiS
Przemysław Czarnek zorganizował konferencję prasową na tle „zakazu fotografowania”. Sytuacją nie umknęła uwadze polityków.

Przemysław Czarnek w poniedziałek 20 kwietnia zorganizował konferencję prasową przed fabryką broni „Łucznik” w Radomiu. Kandydat PiS na premiera przekonywał, że za rządów PiS zakład się rozwijał i podawał liczby na poparcie tej tezy. Czarnek po drugiej stronie postawił obecną koalicję rządzącą, zwracając uwagę, że już w maju fabryce broni grozi zwolnienie 140 pracowników. Łącznie na koniec 2025 r. zwolnienia miały wynieść prawie 100 tys.

Wiceprezes Prawa i Sprawiedliwości zarzucił również aktualnej władzy, że nie zamawia w polskich zakładach. Rozpoczęła się awantura dotycząca europejskiego SAFE. Szef MSZ Radosław Sikorski napisał o „bezczelnych hipokrytach”, co nie uszło uwadze Czarnka i spotkało się z odpowiedzią. Konferencja kandydata PiS na premiera odbyła się na tle szyldu „zakaz fotografowania”, na co zwrócił uwagę m.in. Krzysztof Brejza.

Przemysław Czarnek i konferencja na tle „zakazu fotografowania”. Politycy komentują

Zdaniem europosła KO Czarnek „wyświetlił wszystkie cechy populistów z PiS: butę, arogancję, pogardę dla zasad, koniunkturalne traktowanie polskiej zbrojeniówki”. Samo Prawo i Sprawiedliwość rozmazało zdjęcie wiceprezesa, aby nie było widać zakazu. „A cóż to tam za znaczek za przyszłym premierem Przemysławem Czarnkiem? A nie głosowało się przypadkiem za tym, co tam wisi? A kto wtedy mówił, że to głupie? Ech… Jakiś mandacik chyba się należy, co?” – ocenił Artur Dziambor z PSL.

„Dawno nie widziałem tak zakłamanego polityka, jak Przemysław Czarnek. Facet przyjechał zrobić szopkę pod fabryką broni w Radomiu (za mało zamówień), podczas gdy sam głosował przeciwko SAFE gdzie są pieniądze na zamówienia w Radomiu! A w dodatku zrobił konferencję na tle ‘zakazu fotografowania’, mając kompletnie gdzieś przepisy w tej kwestii. Zakłamanie, hipokryzja, głupota i coraz mniej poparcia w sondażach. Ktoś zdziwiony?” – napisał wiceszef MON Cezary Tomczyk.

Czytaj też:
Zakaz fotografowania znów obowiązuje. Eksperci ostro: „Szpiedzy nie chodzą z aparatem”
Czytaj też:
Ostra reakcja Sikorskiego na zapowiedzi Czarnka. „Nie, panie OZE-Sroze”

Źródło: WPROST.pl