17 kwietnia do lekarzy ze Szpitalnego Centrum Medycznego w Goleniowie wpłynął sygnał o tym, że ktoś skorzystał z okna życia, które już od kilkunastu lat działa przy placówce. W oknie życia znaleziono półtorarocznego chłopca – jest to o tyle nietypowa sytuacja, że do takich miejsc trafiają zazwyczaj noworodki lub kilkudniowe niemowlęta zostawiane tuż po narodzinach.
1,5-roczny chłopiec błyskawicznie znalazł się pod opieką lekarzy i trafił na oddział pediatryczny. Tam wyznaczono dla niego indywidualnego opiekuna. Poinformowano również odpowiednie służby.
O sprawie poinformował portal wgoleniowie.pl.
1,5-roczny chłopiec miał przy sobie liścik
Co ciekawe, nie istnieje formalny limit wieku, w jakim można pozostawić dziecko w oknie życia. Mimo że takie miejsca powstały głównie dla noworodków i niemowląt, zdarzają się również dzieci starsze. Dwa lata temu w jednym z okien życia w Warszawie pozostawiono... sześciolatkę.
Często przy dzieciach znajdowano listy z informacjami na temat dzieci, takimi jak imię czy data urodzenia. 1,5-roczny chłopiec z Goleniowa również miał przy sobie taką karteczkę.
Okno życia. Co się dzieje po zostawieniu tam dziecka?
Okno życia to schronienie stworzone z myślą o noworodkach, które z różnych przyczyn nie mogą pozostać z rodzicami. W tej małej, anonimowej przestrzeni, zwykle wbudowanej w ściany szpitali, klasztorów czy domów dziecka, można zostawić maluszka.
Po włożeniu dziecka do okna życia rozbrzmiewa alarm. Uruchamiana jest wówczas procedura – dziecko trafia pod opiekę lekarzy, sprawą zajmuje się również policja i sąd rodzinny. Okno życia pełni też rolę humanitarną, oferując alternatywę dla dramatycznych decyzji, takich jak porzucenie noworodka w niebezpiecznych warunkach.
Takie miejsca w Polsce funkcjonują od 2006 roku. W 2024 roku było ich około 70, w kilkudziesięciu miejscowościach. W ciągu kilkunastu lat uratowano w ten sposób około 160 dzieci.
Czytaj też:
W śmietniku leżał martwy płód. Wkroczyła prokuraturaCzytaj też:
Dotyczy to nawet 4 tys. noworodków w Polsce. Jak reagować?
