Kryzys demograficzny w Polsce pogłębia się. Tak rząd chce zaradzić problemowi

Kryzys demograficzny w Polsce pogłębia się. Tak rząd chce zaradzić problemowi

Wykres, zdjęcie ilustracyjne
Wykres, zdjęcie ilustracyjne Źródło: Shutterstock / cla78
W Polsce rodzi się coraz mniej dzieci. Jako kraj borykamy się z poważnym kryzysem demograficznym. Jak rząd chce zaradzić problemowi? Resort Jolanty Sobierańskiej-Grendy zabrał głos.

Ministerstwo zdrowia opracowuje Narodowy Program Zdrowia na lata 2027-2036. Jak dowiedzieć mogliśmy się z komunikatu prasowego, celem strategicznym NPZ jest m.in. „zwiększenie liczby lat przeżytych w zdrowiu oraz zmniejszenie społecznych nierówności w zdrowiu”. Jak zauważył dziennik „Fakt”, priorytetem, który wymieniony został w programie, są „wyzwania demograficzne”.

Resort doszedł do wniosku, że to, czy dana kobieta zdecyduje się na posiadanie potomstwa, zależy od jej poczucia bezpieczeństwa. Stąd też plan, by je kobietom zapewnić – m.in. w obszarze ochrony zdrowia. „Ważnym elementem polityki zdrowia kobiet, warunkującym decyzje o macierzyństwie, jest bezpieczeństwo i komfort kobiet w ciąży, rodzących, kobiet w połogu i ich nowonarodzonych dzieci. Zapewnienie bezpiecznej, wysokiej jakości opieki okołoporodowej jest kluczowym elementem działań na rzecz poprawy sytuacji demograficznej” – podkreśliło MZ w odpowiedzi dla „Faktu”.

Wśród zmian, które niebawem wejdą w życie – w maju tego roku – są m.in. te dot. opieki okołoporodowej. Dzięki nowym przepisom matki będą m.in. miały „większy dostęp do łagodzenia bólu porodowego”. Ponadto zwiększona zostać ma rola położnych „oraz wzmocniona edukacja kobiet już od początku ciąży” – podała, za resortem Sobierańskiej-Grendy, redakcja dziennika. Jak wskazało MZ, rozwiązania w standardzie „zmierzają do ograniczania interwencji medycznych, jak również zapewnienie komfortu i bezpieczeństwa objętych opieką kobiet i ich narodzonych dzieci”.

A co z niepłodnością i starzeniem się społeczeństwa?

Ministerstwo chce także wesprzeć obywateli w walce z niepłodnością. „Dotychczasowe doświadczenia wskazują, że rośnie liczba par, które nie mogą doczekać się potomstwa” – poinformowało biuro prasowe.

Resort chce jednak wdrożyć program finansujący procedury in vitro (zapłodnienie pozaustrojowe) w latach 2024-2028.

Kolejna sprawa to starzejące się społeczeństwo. Problem tego „pogłębia spadająca liczba urodzeń” – według resortu Sobierańskiej-Grendy.

Jak tym problemem zaopiekować zamierza się MZ? Rozwijane są programy profilaktyczne, badania przesiewowe, a także innego rodzaju działania systemowe. Ostatecznie mają one doprowadzić do „wydłużenia życia w zdrowiu, poprawie jakości życia seniorów oraz ograniczenia skutków starzenia się populacji”.

„W ciągu najbliższych 10 lat w polskich szkołach będzie tylko 1 mln dzieci”

W związku z kryzysem demograficznym ministerstwo edukacji narodowej zaproponowało program tzw. małych szkół.

– Dzieci jest coraz mniej. Musimy zdawać sobie sprawę, że jeszcze w roku 2017 urodziło się 402 tys. młodych Polaków. W roku 2025 mamy pierwsze dane GUS-owskie [Główny Urząd Statystyczny – red.], które mówią o 238 tys. I teraz w ciągu najbliższych 10 lat w polskich przedszkolach i szkołach będzie około miliona dzieci – mówiła na antenie Polskiego Radia wiceszefowa MEN – Katarzyna Lubnauer.

Z tego też powodu w wielu małych miejscowościach placówki edukacyjne są zamykane. Resort Barbary Nowackiej chce jednak, by małe szkoły i przedszkola pozostawały blisko dziecka – szczególnie te na terenach wiejskich. – Żeby każde dziecko miało szansę do tego, że ma bliziutko do szkoły, szczególnie to młodsze dziecko, czyli w klasach 1-3 – zaznaczała.

Czytaj też:
Wiceszefowa MEN o edukacji zdrowotnej. „Szuria opowiadała różne głupoty”
Czytaj też:
Będzie zakaz egzaminów online? „MEN walczy z objawem, nie z chorobą”

Źródło: „Fakt”