Falstart elektrycznego busa na trasie do Morskiego Oka. Fiakrzy z ironią: „Technologia bywa kapryśna”

Falstart elektrycznego busa na trasie do Morskiego Oka. Fiakrzy z ironią: „Technologia bywa kapryśna”

Konie nad Morskim Okiem
Konie nad Morskim Okiem Źródło: Shutterstock / Lazy_Bear
Elektryczne busy wróciły na trasę do Morskiego Oka po zimowej przerwie. Jeden z nich uległ awarii. Stowarzyszenie przewoźników konnych z sarkazmem odniosło się do problemu.

W czwartek 30 kwietnia, tuż przed majówką, Tatrzański Park Narodowy wznowił przewozy elektrycznymi busami na drodze do Morskiego Oka po zimowej przerwie. Oferta jest skierowana dla osób z niepełnosprawnościami, seniorów oraz rodzin z małymi dziećmi. Jej celem jest ograniczanie presji na środowisko. Nie jest to jednak transport masowy.

Stowarzyszenie Przewoźników do Morskiego Oka z Gminy Bukowina Tatrzańska w piątek zamieściło w swoich mediach społecznościowych post z filmem, w którym poinformowało o awarii jednego z elektrycznych busów. Do zdarzenia doszło na Polanie Włosienica. „Ponoć auto ledwo wykrzesało z siebie moc, żeby wdrapać się pod górę, a jak już dotarło na miejsce, to postanowiło zostać tam na dłużej” – napisali sarkastycznie fiakrzy.

Elektryczny bus z turystami nad Morskie Oko uległ awarii. Przewoźnicy konni kpią z „pechowca”

„Na ratunek musiał przyjechać drugi egzemplarz, żeby pasażerowie nie zostali na lodzie (albo raczej na asfalcie). No cóż, technologia bywa kapryśna” – ironizowali w dalszej części wpisu wozacy. W kolejnym poście po kilku godzinach relacjonowano, że „pechowiec” zostanie na Włosienicy na nos. „Kiedy twój napęd na owies mija nowoczesną technologię…” – kpiono w nagraniu w następnym wpisie.

TPN na razie dysponuje jedyne czterema elektrycznymi busami. W czwartek minister klimatu i środowiska Paulina Hennig-Kloska podała, że zatwierdzona została decyzja o dofinansowaniu zakupu busów dla Tatrzańskiego Parku Narodowego. W planach jest kupno 16 maszyn, budowa sześciu podwójnych stacji szybkiego ładowania i dwóch transformatorowych. Kwestia przewozu turystów nad Morskie Oko od lat budzi ogromne emocje. Organizacje prozwierzęce chcą wycofania koni z tej trasy.

Czytaj też:
Co z końmi z Morskiego Oka? „Złamanych obietnic ciąg dalszy”
Czytaj też:
Rewolucja na trasie do Morskiego Oka. Konie odciążone, fiakrzy wściekli

Źródło: WPROST.pl