W niedzielę 3 maja na Zamku Królewskim Andrzej Poczobut odebrał Order Orła Białego z rąk Karola Nawrockiego. Na sali rozległy się brawa, kiedy prześladowany na Białorusi dziennikarz i działacz polskiej mniejszości przyjmował wyróżnienie.
Poczobut odznaczony Orderem Orła Białego
— Nasz Andrzej Poczobut, którego witamy w Rzeczpospolitej Polskiej, w jego ojczyźnie — mówił podczas uroczystości Karol Nawrocki. — Chcę to mocno powiedzieć, a państwo doskonale zdają sobie sprawę, że zanim zostałem prezydentem, to byłem prezesem IPN. Znam słowo bohaterstwo i niezłomny. Poruszałem się w tej materii przez wiele lat. Znam odpowiedzialność wypowiadania takich słów. Nie waham się jako historyk i były prezes IPN powiedzieć, że Andrzej Poczobut to bohater i człowiek niezłomny — podkreślał.
— To człowiek niezłomny, który dla polskości, dla przywiązania dla historycznej prawdy, dla walki o prawa człowieka, o demokrację w reżimie Łukaszenki był gotowy pójść do więzienia. Spędził lata w więzieniu i wrócił jako zwycięzca. Jako ten, który pokazuje, że często cierpienie, którego pan doświadczył, ma głęboki sens i buduje siłę wspólnoty narodowej – podkreślał prezydent.
Andrzej Poczobut już w listopadzie ubiegłego roku został zaocznie odznaczony przez Karola Nawrockiego. Order Orła Białego otrzymał „w uznaniu znamienitych zasług w działalności na rzecz Polaków na Białorusi, w szczególności za walkę o prawa człowieka i niezłomną postawę w konfrontacji z przejawami odradzających się reżimów totalitarnych”.
Poczobut wychodzi na wolność
Dziennikarz nie mógł osobiście odebrać odznaczenia, ponieważ przebywał wówczas w białoruskim więzieniu. Za kratami Poczobut znajdował się już mad marca 2021 roku. Początkowo umieszczono go w areszcie, a po politycznym procesie wysłano do kolonii karnej w Nowopołocku w obwodzie witebskim.
Skazany został na 8 lat więzienia o zaostrzonym rygorze. Zarzuty to „wzniecanie nienawiści” i „wzywanie do działań przeciwko bezpieczeństwu państwa”. Międzynarodowe oraz białoruskie organizacje broniące praw człowieka zgodnie uznawały go za więźnia politycznego.
W więzieniu Poczobuta niemal całkiem pozbawiono kontaktu ze światem zewnętrznym. Dzięki jego żonie wiadomo było, że ma problemy zdrowotne i stracił na wadze. Wielokrotnie miał trafiać do karceru lub izolatki.
Dziennikarz na wolność wyszedł we wtorek 28 kwietnia, kiedy na polsko-białoruskiej granicy dokonano wymian więźniów. Mińsk uwolnił trzech Polaków i dwóch obywateli Mołdawii. Nasz kraj zwolnił z aresztu m.in. rosyjskiego archeologa Aleksandra Butiagina, czym naraził się władzom Ukrainy.
Czytaj też:
Szczepkowska ocenia inicjatywę Nawrockiego. „Po co nam prezydent?”Czytaj też:
Prezydent wręczył nominacje generalskie. „Współdziałanie jest możliwe”
