W piątkowy poranek przed siedzibą Prokuratury Okręgowej we Wrocławiu zebrała się grupa około 30 zwolenników Grzegorza Brauna. Na miejscu pojawiły się flagi, transparenty i nagłośnienie. Manifestacja miała wyrazić poparcie dla lidera Konfederacji Korony Polskiej, który został wezwany przez śledczych w związku ze sprawą wydarzeń w szpitalu w Oleśnicy.
Sprawa dotyczy głośnego wtargnięcia do kliniki, gdzie miało dojść do pozbawienia wolności i naruszenia nietykalności cielesnej lekarki Gizeli Jagielskiej.
Zwolennicy Grzegorza Brauna: Bronimy polskiego patrioty
Pikietujący przekonywali, że obecność pod prokuraturą jest wyrazem solidarności z politykiem. Część uczestników podkreślała także swoje związki z ruchem pro-life.
– Bronimy polskiego patrioty. Reprezentuje nasze sprawy Polaków – mówił jeden z uczestników zgromadzenia, cytowany przez Gazetę Wrocławską.
Inni twierdzili, że działania prokuratury mają charakter polityczny, a zarzuty wobec Brauna są próbą utrudniania mu działalności publicznej. W trakcie zgromadzenia teren zabezpieczała policja. Na miejscu pojawiły się trzy radiowozy i kilku funkcjonariuszy.
Grzegorz Braun wyszedł podczas odczytywania zarzutów
Po wejściu do budynku prokuratury Grzegorz Braun spotkał się z mediami. Polityk poinformował, że zamierza pozwać wrocławską prokuraturę oraz Skarb Państwa za naruszenie dóbr osobistych.
– Wrocławska prokuratura jest stroną w sprawie – stwierdził Braun, argumentując, że śledczy nie powinni dalej prowadzić postępowania.
Niedługo później polityk opuścił salę w trakcie odczytywania zarzutów. W praktyce oznacza to, że procedura ich ogłoszenia nie została skutecznie zakończona.
Śledczy od miesięcy próbują postawić zarzuty Grzegorzowi Braunowi
To kolejna odsłona trwającego od miesięcy sporu między Grzegorzem Braunem a wrocławską prokuraturą. Śledczy już kilkukrotnie bezskutecznie próbowali przedstawić politykowi zarzuty związane ze sprawą szpitala w Oleśnicy.
W poprzednich terminach Braun przedstawiał zwolnienie lekarskie, składał zawiadomienia przeciw prokuratorom albo tłumaczył nieobecność obowiązkami europosła. W czwartek ponownie pojawił się we Wrocławiu, ale po przerwie w przesłuchaniu opuścił budynek prokuratury.
Czytaj też:
PiS dogada się z Braunem i Mentzenem? Nowy sojusz może zmienić układ siłCzytaj też:
Jacek Sutryk przerywa milczenie. Padły mocne słowa o śledztwie
