Pod koniec kwietnia 2026 r. akcjonariusze Warner Bros. Discovery zatwierdzili przejęcie spółki przez koncern Paramount Skydance. Transakcja opiewa na kwotę 110 mld dolarów, a jej skutkiem będzie zmiana właściciela m.in. stacji TVN.
Dzięki fuzji właściciel TVN zbliży się do gigantów streamingu? Nowe dane
Z analiz, które przygotowało Parks Associates, wynika, że Paramount Skydance po formalnej fuzji dotarłoby do 57 proc. amerykańskich gospodarstw domowych z internetem.
Gdyby rzeczywiście udało się osiągnąć zasięg na takim poziomie, pozwoliłoby to niemal doścignąć czołową czwórkę: Netflix (64 proc.), Amazon, licząc z Prime Video i MGM+ (61 proc.), YouTube (61 proc.) oraz Disney – Disney+, Hulu i ESPN+ (58 proc.). A co za tym idzie, mocniej zaznaczyć swoją pozycję, co przełożyłoby się na większą rolę wśród wyścigu konkurencji o czas użytkownika i budżety reklamowe.
Co dalej ze stacją TVN? Analiza medioznawcy
W dyskusji o wielkiej fuzji mówi się także o tym, jak taka zmiana na rynku, może wpłynąć na polski układ medialny. Głos w sprawie zabrał medioznawca, ekonomista, członek KRRiT i prof. UW Tadeusz Kowalski.
Jeden ze scenariuszy zakłada, że nie dojdzie do wyraźnych zmian. – Zwłaszcza że nadawca w Polsce posiada kilkanaście koncesji kanałów o charakterze rozrywkowym czy tzw. lifestyle'owym. Będzie mógł bez problemu utrzymać swój charakter – ocenia w rozmowie z Polską Agencją Prasową.
Ekspert analizuje też, jakie mogą być dalsze losy stacji informacyjnej TVN24. – Pytanie o jej przyszłość jest jednak otwarte. Z doniesień z USA wynika, że po przejęciu kontroli przez Paramount Skydance nad telewizją CBS doszło do ingerencji w tzw. polityczną linię programową i stacja zaczęła sprzyjać obecnej administracji – mówi medioznawca.
Czytaj też:
Skargi do KRRiT po emisji programu TVN. „Upokarzanie i psychiczne nękanie”Czytaj też:
Właściciel TVN ujawnił finanse. Astronomiczna strata związana z głośną fuzją
