Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz na kongresie Impact’26 stwierdziła, że system emerytalny jest jedną z trzech rzeczy, która wymaga solidarności międzypokoleniowej. – Takiej różnicy między kobietami a mężczyznami, jeśli chodzi o wiek, nie ma w żadnym innym kraju Europy – zwróciła uwagę minister funduszy i polityki regionalnej. Pełczyńska-Nałęcz podała, że w 2025 r. Polacy dopłacili z budżetu do systemu emerytalnego 130 miliardów złotych, a w tym roku będzie to 160 mld zł.
– Młodzi ludzie, ludzie pracujący, mają coraz większe obciążenia składkowe po to, aby seniorzy, którzy zapracowali na to swoją ciężką pracą, mogli dostawać emerytury – podkreśliła liderka Polski 2050. Pełczyńska powtórzyła, że jej zdaniem kobiety powinny pracować dłużej. – W którym miejscu, na jakich zasadach, przy jakich zachętach, przy jakich zabezpieczeniach – to jest wszystko przedmiotem dyskusji – powiedziała Pełczyńska-Nałęcz.
Minister chce debaty o wieku emerytalnym. „To było traktowane przez ponad dekadę jako tabu”
– Też warto sobie powiedzieć, że mądre podejście do systemu emerytalnego to jest być może jedna z najważniejszych zmian i reform, które zrobimy, czy powinniśmy zrobić dla młodych pokoleń. To jest reforma dla młodych, także w imię tej odpowiedzialności i solidarności pokoleniowej wzajemnej – kontynuowała minister funduszy i polityki regionalnej. Wcześniej w studiu Onetu przy okazji wydarzenia Pełczyńska-Nałęcz oceniła, że temat „przez ponad dekadę był traktowany jako tabu”.
Liderka Polski 2050 zwróciła się też do polityków. – Przestańcie wrzeszczeć, bo natychmiast się podnosi taki wrzask: „Chcą tu skrzywdzić ludzi, chcą kobiety zajechać pracą do śmierci”. To jest wszystko kłamstwo. Nikt tu nie chce nikomu nic złego zrobić. Ja niczego takiego nie chcę. Pozwólcie na normalną debatę publiczną wokół jednej z najważniejszych spraw dla młodzieży – podsumowała.
Czytaj też:
Polki będą pracować dłużej? Ministra: „Równość to znaczy równość”Czytaj też:
Nowa propozycja ws. wieku emerytalnego w Polsce. Uderzy w jedną grupę
