Zwolnienie lekarskie jak dodatkowy urlop lub czas na dorabianie. Kontrolerzy o nadużyciach

Zwolnienie lekarskie jak dodatkowy urlop lub czas na dorabianie. Kontrolerzy o nadużyciach

Lekarz wystawiający skierowanie na badania, zdjęcie ilustracyjne
Lekarz wystawiający skierowanie na badania, zdjęcie ilustracyjne Źródło: Shutterstock / Aleks2410
Z kontroli wynika, że ponad 33 proc. zwolnień lekarskich było wykorzystywanych niezgodnie z przeznaczeniem. Eksperci przypominają, że „celem L4 jest powrót do zdrowia”.

Od 13 kwietnia obowiązują nowe przepisy ws. zwolnień lekarskich. Conperio, polska firma specjalizująca się w problematyce absencji chorobowych, wskazała, że w ostatnich tygodniach „wzrosła liczba przypadków nieprawidłowego ich wykorzystywania”. – Wokół zmian przepisów pojawił się ogromny szum medialny i niestety część pracowników wyciągnęła z niego błędny wniosek, że na L4 obowiązuje dziś większa swoboda – ocenił jej prezes Mikołaj Zając.

– Tymczasem nowe regulacje wcale nie liberalizują zasad korzystania ze zwolnień lekarskich. Wręcz – przeciwnie – doprecyzowują je i wzmacniają możliwości kontroli – kontynuował ekspert rynku pracy. Zając „nie poleca opierania wiedzy o przepisach wyłącznie na przekazach influencerów czy viralowych materiałach w internecie”. Dodał, że „w wielu przypadkach informacje są uproszczone lub po prostu nieprawdziwe, a konsekwencje takich błędnych decyzji mogą być dla pracownika bardzo kosztowne”.

Kontrolerzy o Polakach na L4. Jeden był DJ-em, inny trafił na szefa podczas wycieczki po Nilu

Według danych Barometru Absencji Chorobowej Conperio za 2025 r. niezgodnie z przeznaczeniem była wykorzystywana ponad 33 proc. skontrolowanych zwolnień lekarskich. Kontrolerzy wymienili, że wśród najbardziej nietypowych przypadków nadużyć z wielu lat, są: pracownik występujący jako DJ podczas imprezy, osoba zabezpieczająca mecz lokalnej drużyny jako ochroniarz, czy pracownik biorący udział w wycieczce po Nilu, który przypadkowo spotkał w autokarze własnego przełożonego.

– Tego typu sytuacje pokazują, że część pracowników nadal traktuje zwolnienie lekarskie jak dodatkowy urlop lub czas na dorabianie. Tymczasem celem L4 jest powrót do zdrowia i właśnie przez ten pryzmat oceniane są wszelkie aktywności pracownika – skomentował prezes Conperio. Zając ocenił, że „wielu osobom wydaje się, że pojedynczy wyjazd, dodatkowe zajęcie czy aktywność ‘na chwilę’ nie będzie problemem”.

Są na L4 i myślą, że to nie będzie problemem. Ekspert ostrzega przed poważnymi konsekwencjami

Ekspert rynku pracy kontynuował, że „konsekwencje finansowe mogą być jednak bardzo poważne, bo zasiłek chorobowy odbierany jest za cały okres L4”. – To wyraźny sygnał ze strony ustawodawcy, że zwolnienie lekarskie ma służyć leczeniu i rekonwalescencji, a nie dowolnemu dysponowaniu czasem. W praktyce nowe przepisy są dużym wsparciem dla przedsiębiorców, którzy od lat apelowali o większą precyzję regulacji i skuteczniejsze narzędzia kontroli – tłumaczył Zając.

– Skala absencji chorobowych w Polsce jest ogromna, a dotychczas liczba kontroli była niewspółmiernie mała do rzeczywistych potrzeb. Firmy coraz częściej inwestują więc w analitykę absencji i profesjonalne systemy monitorowania nadużyć – podsumował prezes Conperio. Zgodnie z danymi ZUS w 2025 r. w Polsce wystawiono 27,5 mln zwolnień lekarskich obejmujących w sumie ponad 290 mln dni absencji chorobowej. W tym samym czasie przeprowadzono ok. 452 tys. kontroli.

Czytaj też:
L4 to już forma strajku pracowników. Podobnie jak blokowanie etatów
Czytaj też:
Coraz więcej zwolnień lekarskich. Polacy chorują częściej i dłużej

Źródło: WPROST.pl / conperio.pl