Rzecznik MSZ Maciej Wewiór poinformował w czwartek na konferencji prasowej, że Radosław Sikorski zwrócił się do MSWiA z wnioskiem, aby minister bezpieczeństwa narodowego Itamar Ben-Gwir miał zakaz wjazdu na terytorium Polski. Powodem jest nagranie izraelskiego polityka z aresztowania członków Flotylli Sumud. „W ten sposób przyjmujemy zwolenników terroryzmu” – napisał minister bezpieczeństwa narodowego w opisie wideo.
– Witamy w Izraelu, to my tu rządzimy. Tak właśnie powinno być – mówił Ben-Gwir. Izraelski polityk zaapelował również, aby „nie dać się sprowokować krzykom” aktywistów. Marcin Kierwiński w związku z wnioskiem podkreślił, że polecił wszcząć formalną procedurę w tej sprawie. Minister spraw wewnętrznych i administracji zapewnił, że zgadza się z szefem polskiej dyplomacji.
Izraelski minister z zakazem wjazdu do Polski. Radosław Sikorski zabrał głos
Po kilku godzinach Kierwiński poinformował, że „złe traktowanie polskich obywateli zawsze spotka się z reakcją, niezależnie kim jest ten, kto dopuszcza się takiego zachowania”. Kontynuował, że minister bezpieczeństwa narodowego Izraela formalnie otrzymał zakaz wjazdu do Polski. W nagraniu szef MSWiA dodał, że Ben-Gwir będzie osobą niepożądaną w naszym kraju przez pięć lat. O sprawę był też pytany Sikorski przed spotkaniem ministrów spraw zagranicznych NATO w szwedzkim Helsingborgu.
Chodziło o stosowanie tortur i przemocy seksualnej wobec polskich aktywistów. Szef MSZ podkreślił, że w tej sprawie „są dokonywane obdukcje lekarskie”. Sikorski przypomniał także, że „Polska wezwała charge d’affaires Izraela”. – To nie jest sprawa teoretyczna, bo on w tym roku próbował do Polski wjechać. Myśmy to uniemożliwili, a teraz ma formalny zakaz. To jest szowinista i atencjusz, więc jest zagrożeniem dla porządku publicznego w Polsce – zakończył Sikorski.
Czytaj też:
MSZ reaguje na działania Izraela wobec Polaków. Oczekuje „pilnego wyjaśnienia” Czytaj też:
Izrael był o krok od zwycięstwa. „Dziękujemy, Polsko”
