Nie tylko legendarny złoty pociąg rozpala wyobraźnię poszukiwaczy skarbów. Jeden z eksploratorów ujawnił kulisy innego projektu, nad którym, jak twierdzi, pracował od dłuższego czasu. Chodzi o dawny kościół ewangelicki w Dusznikach-Zdroju, gdzie według jego ustaleń mogą znajdować się nieodkryte podziemia oraz ukryte jeszcze podczas wojny depozyty.
Wojenny depozyt pod kościołem w Dusznikach-Zdroju?
Michał Motak opowiedział o spotkaniu, do którego miało dojść w 2025 roku z Łukaszem Orlińskim z grupy Odkrywca. Zorganizowano je z inicjatywy Barbary Rodak z Fundacji im. Paula Denglera. W rozmowach uczestniczyli również przedstawiciele fundacji oraz osoby wspierające działalność organizacji.
Według relacji eksploratora, przedstawił on zgromadzone dokumenty archiwalne, które mają świadczyć o ukrywaniu przez dawnych parafian cennych przedmiotów, broni i innych depozytów w obrębie kościoła. Dodatkowo zaprezentował wyniki własnych badań terenowych, które jego zdaniem wskazują na istnienie tuneli i podziemnych pomieszczeń pod świątynią.
Nowy trop po latach poszukiwań złotego pociągu. Chodzi o ukryty depozyt
Poszukiwacz twierdzi, że podczas wizji lokalnej pokazał dokładne miejsce, w którym miała znajdować się tzw. grota depozytowa. Jak relacjonuje na nagraniu zamieszczonym na kanale „Underground Hunter – Łowca podziemi”, po obejrzeniu obiektu Łukasz Orliński miał jednak uznać, że temat nie daje podstaw do dalszych działań i nie potwierdza istnienia ukrytych podziemi.
– Ja ze swojej strony wyszedłem z otwartą ręką. Jak widzicie przekazałem pewną wiedzę, pewne moje dokonania, pewne moje pomiary. Natomiast z drugiej strony nie było chęci współpracy, tylko było jakieś tego rodzaju wyśmiewanie. Niech każdy oceni to własną miarą – mówi badacz.
To może przyćmić historię złotego pociągu
Mimo sceptycznej oceny ekspertów autor badań nie porzucił swoich poszukiwań. Podkreśla, że przygotował szczegółowe plany hipotetycznych podziemi i przekazał je fundacji. Jego zdaniem zgromadzone materiały archiwalne oraz wyniki badań radiestezyjnych nadal wskazują na możliwość odnalezienia nieznanych dotąd przestrzeni pod kościołem.
Jak zapewnia, uzyskano już niezbędne zgody umożliwiające przeprowadzenie prac weryfikacyjnych. W najbliższym czasie mają rozpocząć się działania mające potwierdzić lub wykluczyć istnienie tunelu prowadzącego do miejsca, gdzie według relacji i dokumentów mogły zostać ukryte wartościowe przedmioty.
Czytaj też:
Przełom ws. złotego pociągu? Lider poszukiwaczy wskazał kluczową datęCzytaj też:
Złoty pociąg istnieje. Ekspert wskazał kluczowy dowód
