Prokuratura Okręgowa w Gdańsku prowadzi postępowanie dotyczące fałszywego alarmu z 23 maja, który doprowadził do interwencji służb i siłowego wejścia do domu, w którym mieszka matka Karola Nawrockiego.
Prokuratura bada sprawę interwencji służb w mieszkaniu rodziny Nawrockiego
Śledczym nie udało się dotąd ustalić ani osoby odpowiedzialnej za zgłoszenie, ani miejsca, z którego zostało ono wysłane. „Z dotychczas zgromadzonego materiału dowodowego wynika, że w dniu 23 maja 2026 r. nieustalona osoba, za pośrednictwem aplikacji »Alarm 112«, dokonała z ustalonego numeru telefonu zgłoszenia o rzekomo zaistniałym pożarze, a następnie o zagrożeniu życia małoletniego” – czytamy w oświadczeniu.
Prowadzenie śledztwa powierzono funkcjonariuszom gdańskiego wydziału Centralnego Biura Zwalczania Cyberprzestępczości. Informacje przedstawione przez prokuraturę są zgodne z wcześniejszymi ustaleniami przekazanymi w niedzielę przez wiceszefa MSWiA Czesława Mroczka.
Według śledczych „dyspozytor numeru 112 z WCPR Radom, wobec niemożności skontaktowania się ze zgłaszającym, zadysponował przyjazd odpowiednich służb: straży pożarnej, pogotowia ratunkowego i policji, celem uchylenia zagrożenia”.
Jak podała prokuratura, „na miejscu, z uwagi na brak kontaktu z osobami znajdującymi się wewnątrz mieszkania, podjęto decyzję o siłowym otwarciu drzwi”. W wyniku sprawdzenia lokalu ustalono, że zgłoszenie było fikcyjne, a w mieszkaniu znajdowały się jedynie zwierzęta.
Za świadome wywołanie fałszywego alarmu grozi kara od sześciu miesięcy do ośmiu lat pozbawienia wolności.
Wejście służb do domu matki Nawrockiego. Szef BBN komentuje
Do sprawy odniósł się szef Biura Bezpieczeństwa Narodowego, który określił działania służb z 23 maja jako „kompromitująca dla rządzących”. Bartosz Grodecki zaapelował również o szybkie wykrycie i ukaranie sprawców.
– Oczekiwania prezydenta są jasne: szybkie ujęcie sprawców, poważne potraktowanie fali fałszywych zgłoszeń trwającej już od kilkunastu dni oraz wdrożenie skutecznych mechanizmów ograniczających tego typu działania – mówił urzędnik. Jednocześnie „obciążył rząd pełną polityczną odpowiedzialnością za zaistniałą sytuację”. – Mamy kolosalny problem w kraju – ocenił.
Akcja służb w mieszkaniu rodziny Nawrockiego
Do zdarzenia doszło w sobotę 23 maja wieczorem w Gdańsku. Po otrzymaniu nieprawdziwego zgłoszenia służby weszły siłowo do mieszkania należącego do matki Karola Nawrockiego. Rzecznik prezydenta Rafał Leśkiewicz przekazał, że służby pod nieobecność domowników wyważyły drzwi i weszły do mieszkania.
Jeszcze tej samej nocy w Ministerstwie Spraw Wewnętrznych i Administracji odbyło się nadzwyczajne spotkanie z udziałem kierownictwa służb. Następnego dnia rano premier Donald Tusk zwołał odprawę rządu oraz przedstawicieli odpowiednich formacji.
Czytaj też:
Wyważono drzwi w domu rodzinnym prezydenta. Kierwiński opisał przebieg interwencji Czytaj też:
Niespodziewany finał referendum w Krakowie. Tak zareagował Pałac Prezydencki
