Premier Donald Tusk poleciał do Wielkiej Brytanii, by spotkać się z szefem tamtejszego rządu – Keirem Starmerem. W trakcie rozmów politycy złożyli podpisy pod porozumieniem, które obejmie m.in. współpracę w zwalczaniu zagrożeń hybrydowych, dezinformacji i nielegalnej migracji. Uwzględnia także rozwój obronności, współpracy przemysłów zbrojeniowych, cyberbezpieczeństwa oraz bezpieczeństwa infrastruktury morskiej, energii i zdrowia – informowała Kancelaria Prezesa Rady Ministrów.
Zarówno jedna, jak i druga strona jest przekonana o tym, że to bardzo ważny krok w zacieśnianiu więzi między państwami.
O tym, jaki plan Tusk chce zrealizować podczas wizyty w Zjednoczonym Królestwie, Karol Nawrocki miał dowiedzieć się głównie z mediów. Nie był zadowolony, że premier – rzekomo bez żadnej konsultacji z nim – postanowił podpisać tak ważny traktat.
Nawrocki wyraził niezadowolenie
O całą sprawę głowa państwa została zapytana w Szwajcarii. Prezydent w środę (27 maja) spotkał się tam z ze swoim odpowiednikiem (Guy'em Parmelinem). „Rozmowy koncentrowały się wokół współpracy gospodarczej” – podała Kancelaria Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej.
Podczas konferencji prasowej ocenił ruch wykonany przez szefa rządu. – Myślę, że dobrze byłoby przed podpisywaniem zobowiązań w imieniu narodu polskiego informować kancelarię prezydenta i prezydenta o tym, że tego typu rozwiązania są przygotowywane – stwierdził.
Nawrocki zapowiedział, że zapozna się z treścią postanowień traktatu, a także, iż „zrobi wszystko, co będzie dobre dla bezpieczeństwa Polski i dla współpracy z sojusznikami RP”.
Kosiniak-Kamysz: KPRP powinna się ucieszyć
Głos w sprawie zabrał też Władysław Kosiniak-Kamysz. Minister obrony narodowej odbywał dzisiaj rozmowy w Kanadzie. Wziął tam udział w Polsko-Kanadyjskim Forum Przemysłu Obronnego.
– Chciałbym, by chociaż raz Kancelaria Prezydenta Karola Nawrockiego ucieszyła się z tego, że Polska jest bezpieczniejsza – skwitował.
Czytaj też:
Nawrocki zmienił zdanie. Przełom w sprawie wetowanej wcześniej ustawy Czytaj też:
Łatwogang zwrócił się do Nawrockiego. Tak odpowiedział mu Pałac
