Minister sprawiedliwości Waldemar Żurek poinformował o odwołaniu dr. Michała Sopińskiego ze stanowiska rektora-komendanta Akademii Wymiaru Sprawiedliwości. Jak przekazał, decyzja została poprzedzona postępowaniem administracyjnym oraz uzyskaniem pozytywnych opinii dwóch ważnych środowisk akademickich.
Szef resortu podkreślił, że podstawą decyzji były „rażące” i „uporczywe naruszenia” przepisów prawa. Informację przekazał publicznie za pośrednictwem mediów społecznościowych.
Ministerstwo Sprawiedliwości o Sopińskim: wykryto masę nieprawidłowości
Ministerstwo Sprawiedliwości wyjaśniło, że postępowanie wszczęto po pojawieniu się informacji o możliwych nieprawidłowościach w działalności rektora-komendanta. Według resortu analiza zgromadzonego materiału dowodowego wykazała nie pojedyncze błędy, lecz powtarzalny sposób działania, który miał naruszać standardy legalności, apolityczności i odpowiedzialności.
W komunikacie zaznaczono, że kluczowe znaczenie miała łączna ocena kilku obszarów działalności kierownictwa uczelni. Ministerstwo uznało, że osoba stojąca na czele takiej instytucji odpowiada za jej funkcjonowanie i nie może uchylać się od odpowiedzialności za działania podejmowane w najważniejszych obszarach.
Akademia Wymiaru Sprawiedliwości. Rola uczelni jest fundamentalna
Akademia Wymiaru Sprawiedliwości zajmuje szczególne miejsce w systemie państwa. To uczelnia nadzorowana przez ministra sprawiedliwości, która jednocześnie pełni istotną rolę w strukturach Służby Więziennej oraz całego wymiaru sprawiedliwości.
Resort podkreślił, że kierująca nią osoba powinna zachować pełną neutralność i nie wykorzystywać swojej funkcji do prowadzenia aktywności politycznej. Ministerstwo zwróciło też uwagę, że autonomia uczelni publicznej nie oznacza wyłączenia spod nadzoru legalności ani możliwości działania poza obowiązującymi przepisami.
Michał Sopiński odwołany. Co dalej z Akademią Wymiaru Sprawiedliwości?
Ministerstwo zapewniło, że dalsze decyzje dotyczące kierowania Akademią Wymiaru Sprawiedliwości będą podejmowane zgodnie z obowiązującym prawem. Jednocześnie przypomniano, że odwołanemu rektorowi przysługują przewidziane w przepisach środki odwoławcze.
Resort podkreśla, że celem decyzji nie jest ograniczanie autonomii akademickiej czy wolności badań naukowych, lecz ochrona standardów funkcjonowania instytucji publicznej i zaufania do państwa.
Czytaj też:
Poseł PiS „odleciał”. Z samolotu musiały go wynosić służbyCzytaj też:
Ukraińcy kpią z Nawrockiego. „Nawet nie przekroczył granicy”
