Narodowy Bank Polski posiada obecnie ponad 613 ton złota. Takie dane przedstawił prezes NBP Adam Glapiński, podkreślając, że Polska znalazła się w gronie dziesięciu państw z największymi zasobami tego kruszcu na świecie. Według szefa banku centralnego jest to moment o historycznym znaczeniu. Jeszcze kilka lat temu polskie rezerwy były znacznie mniejsze, a dziś kraj znajduje się wśród światowych liderów pod względem zgromadzonego złota.
NBP: Polska w światowej elicie. Złoto warte ponad 324 miliardy złotych
Wartość rezerw złota znajdujących się w posiadaniu NBP na koniec maja wyniosła około 324,2 mld zł. Co istotne, znaczną część tej kwoty stanowi wzrost wartości samego kruszcu.
Adam Glapiński poinformował, że niezrealizowane przychody wynikające ze wzrostu cen złota sięgają 153,2 mld zł. To różnica pomiędzy aktualną wyceną rynkową zgromadzonych zasobów a średnią ceną, po której były one kupowane przez bank centralny.
NBP się nie zatrzymuje i dalej inwestuje w złoto
Jeszcze pod koniec kwietnia rezerwy złota NBP wynosiły 595 ton. Oznacza to, że w ciągu zaledwie jednego miesiąca polskie zasoby zwiększyły się o kolejne 18 ton.
Bank centralny nie zamierza jednak kończyć zakupów. Prezes NBP zapowiedział, że celem jest osiągnięcie poziomu 700 ton złota. Taki wynik jeszcze bardziej umocniłby pozycję Polski w światowym rankingu rezerw.
Kto ma więcej złota od Polski?
Przed Polską w zestawieniu znajdują się między innymi Stany Zjednoczone, Niemcy, Francja, Chiny oraz Indie. Mimo to awans do pierwszej dziesiątki pokazuje skalę zmian, jakie zaszły w polityce zarządzania rezerwami NBP w ostatnich latach. Rosnące zasoby złota są przez bank centralny traktowane jako element wzmacniający bezpieczeństwo finansowe państwa oraz stabilność rezerw walutowych w okresach globalnej niepewności gospodarczej.
Czytaj też:
Niespodziewana decyzja sądu ws. Ziobry. Sędzia wyłączona po skandaluCzytaj też:
Polacy idą za głosem Nawrockiego. Chcą odebrania orderu Zełenskiemu. Sondaż dla „Wprost”

