Niespodziewany sojusz Tuska z Nawrockim. Wymowna deklaracja

Niespodziewany sojusz Tuska z Nawrockim. Wymowna deklaracja

Karol Nawrocki, Donald Tusk
Karol Nawrocki, Donald Tusk Źródło: Newspix.pl / Damian Burzykowski
Donald Tusk i Karol Nawrocki niespodziewanie znaleźli wspólny język. To pokłosie kontrowersyjnej decyzji Wołodymyra Zełenskiego.

Narasta napięcie wokół relacji Warszawy z Kijowem. Karol Nawrocki zasugerował możliwość odebrania Wołodymyrowi Zełenskiemu Orderu Orła Białego. Powodem jest decyzja ukraińskiego przywódcy o nadaniu jednostce Sił Zbrojnych Ukrainy imienia „Bohaterów UPA”.

Sprawa wywołała szeroką reakcję w kraju. Ukraińska Powstańcza Armia, do której odnosi się nazwa jednostki, odpowiada za zbrodnie na ludności polskiej podczas II wojny światowej. W wyniku wydarzeń na Wołyniu i w Małopolsce Wschodniej zginęło – według różnych szacunków – od kilkudziesięciu do ponad 100 tys. osób.

Tusk i Nawrocki mówią jednym głosem. Chodzi o Ukrainę

Głos w sprawie zabrał również Donald Tusk. Szef rządu stwierdził, że „choć sam mógłby zareagować inaczej niż Karol Nawrocki, to rozumie jego stanowisko i nie zamierza go podważać”. – Tu na pewno nic się nie zmieni. Niech nikt nie próbuje podzielić rządu i prezydenta, jeżeli chodzi o naszą ocenę tego, co zdarzyło się ostatnio w Kijowie. Z całą pewnością będziemy wspólnie z prezydentem i wszystkimi siłami w Polsce pielęgnowali jedność, jeżeli chodzi o kwestię rosyjską i ukraińską – zadeklarował.

Premier zaznaczył również, że „relacje polsko-ukraińskie wymagają szczególnej ostrożności, zwłaszcza w obszarze pamięci historycznej”. – Rolą obu stron jest dbanie o wzajemną wrażliwość – mówił, wskazując, że Ukraina powinna szukać rozwiązania narastającego sporu.

Napięte relacje Polski z Ukrainą

Donald Tusk podkreślił jednocześnie, że „Polska pozostaje współgospodarzem międzynarodowych inicjatyw dotyczących odbudowy Ukrainy, m.in. w Gdańsku, co ma znaczenie zarówno polityczne, jak i gospodarcze”. Zastrzegł jednak, że dalszy rozwój relacji będzie zależał od podejścia Kijowa do kwestii historycznych. – Nie zrozumiem sytuacji, w której czci się pamięć osób odpowiedzialnych za mordy na Polakach – dodał premier.

Aby załagodzić spór, do Warszawy przyjechał szef kancelarii Wołodymyra Zełenskiego Kyryło Budanow, który spotkał się z polskimi ministrami i koordynatorami służb specjalnych.

Według ustaleń WP ukraińska delegacja nie uzyskała w Warszawie efektu, na którym zależało Kijowowi. — Coś poszło zdecydowanie nie tak i teraz strona ukraińska musi ponieść konsekwencje. Decyzja prezydenta Ukrainy przelała czarę goryczy. Tym razem nie wystarczą jakieś małe zakulisowe gesty. Nie ugniemy się. Strona polska oczekuje, że Ukraińcy rozwiążą problem, który sami stworzyli i Polska nie ma zamiaru im w tym pomagać — powiedział dziennikarzom jeden z polityków koalicji rządzącej.

Czytaj też:
Polacy idą za głosem Nawrockiego. Chcą odebrania orderu Zełenskiemu. Sondaż dla „Wprost”
Czytaj też:
Europosłowie też chcą odebrać order Zełenskiemu. Generał: Wielkie „gratulacje” dla rosyjskich trolli

Źródło: Onet.pl / WP