Mariusz Błaszczak został zapytany przez słuchacza w Radiu Zet o kwestię głosów, że „Władimir Putin zaatakuje Polskę”. „Dlaczego Putin pcha się do Polski przez Ukrainę, ponad 1 300 kilometrów, zamiast przez Białoruś, Litwę i obwód królewiecki? Czy to oznacza, że Putin nie chodził na geografię i nie widział mapy, czy jest głupi?” – podkreślił internauta. – Zostaliśmy zaatakowani z terytorium Białorusi jesienią 21 roku – przypomniał wiceprezes PiS. Błaszczak wyraził zdziwienie, że „autor o tym nie wie”.
– Odparliśmy ten atak dzięki postawie Straży Granicznej, Policji, Wojska Polskiego. Jesteśmy wdzięczni. Wtedy niestety ówczesna opozycja, dziś rządzący, nas atakowali za to – mówił były minister obrony narodowej. Błaszczak wspomniał też o „celebrytach, którzy teraz są wynagradzani przez rząd”. Wiceszef Prawa i Sprawiedliwości przekonywał, że to „ważna przeszłość”. Błaszczak odniósł się do sugestii prowadzącego rozmowę, że aktualna władza wzmocniła mur na granicy Polski i Białorusi.
Dane z granicy polsko-białoruskiej mówią same za siebie. Mariusz Błaszczak komentuje
Bogdan Rymanowski zasugerował również byłego szefowi MON, że powinien się cieszyć, że jego ugrupowanie polityczne miało rację w tej kwestii. – Tylko oni za często to zdanie zmieniają. A co powiedzą jutro? Że Niemcy stwierdzili, że mury są niepotrzebne i będą burzyć to ogrodzenie na granicy, bo Niemcy im tak każą – podsumował Błaszczak.
W ostatnim czasie liczba prób nielegalnego przekroczenia granicy polsko-białoruskiej wyraźnie spadła. Podlaski Oddział Straży Granicznej o tego typu sytuacji po raz ostatni informował w niedzielę 24 maja. Wówczas do naszego kraju wbrew przepisom cudzoziemcy usiłowali się dostać pokonując graniczną rzeką Istoczanka. Jak wtedy raportowano, od początku roku miało miejsce około 190 prób, przy ponad 8,3 tysiąca w 2025 r.
Czytaj też:
Unijny komisarz o nielegalnych migrantach. Polska poświęciła wiele pieniędzy, sprzeciw Niemiec Czytaj też:
SG gotowa na migrantów na granicy polsko-białoruskiej. „Cisza nikogo nie zwiedzie”
