Popłoch w Kijowie. Dyplomaci Zełenskiego są gotowi na kompromis

Popłoch w Kijowie. Dyplomaci Zełenskiego są gotowi na kompromis

Wołodymyr Zełenski
Wołodymyr Zełenski Źródło: Shutterstock / Oscar Gonzalez Fuentes
Po decyzji Wołodymyra Zełenskiego relacje polsko-ukraińskie uległy znaczącemu pogorszeniu. Otoczenie prezydenta za wszelką cenę ma teraz szukać wyjścia z całej sytuacji.

Z ustaleń Wirtualnej Polski wynika, że dyplomaci z Kijowa w popłochu szukają sposobu, by zawrzeć z Warszawą kompromis, który będzie satysfakcjonował obie strony. Anonimowi rozmówcy portalu, którzy wiedzą, jak wyglądała rozmowa Kyryło Budanowa (wiceszefa biura Zełenskiego) z Marcinem Przydaczem (szefem biura polityki międzynarodowej prezydenta Karola Nawrockiego), twierdzą, że chciał on użyć szantażu, mówiąc, że Zełenski nie pojawi się na Konferencji Odbudowy Ukrainy w Gdańsku. Wtedy dowiedział się, że nie jest to coś, na czym bardzo zależy Nawrockiemu. Wówczas rozpoczęły się rozmowy o zawarciu kompromisu.

Otoczenie prezydenta Ukrainy zrozumiało, że na szali jest budowana od lat zażyła relacja z Polską, która może nie przetrwać. Emocje sięgają zenitu – trzeba natychmiast podjąć kroki, by sytuację uspokoić.

Nie dojdzie do pochówku ciała Stepana Bandery?

Źródło WP podkreśliło, że Budanow to „racjonalny, spokojny polityk”. – W przeciwieństwie do furiata Zełenskiego. On wie, ile Ukraina traci na konflikcie z Polską. Stąd wola pracy nad kompromisem – wskazał rozmówca. A na czym ten miałby polegać? Otoczenie Nawrockiego chce ponoć, by nastąpił powrót do niepisanej umowy, którą Andrzej Duda zawarł lata temu z Kijowem. Wśród jej założeń było to, by państwo ukraińskie nie angażowało się w pochówek nacjonalistów, którzy mają na rękach krew Polaków (m.in. tych, którzy zasilali szeregi Ukraińskiej Powstańczej Armii).

Ukraińcy ponoć postanowili na razie nie sprowadzać z Niemiec (z Monachium) do kraju ciała Stepana Bandery. Mają jego ewentualny pochówek przełożyć, w związku z napiętą sytuacją.

Warto przypomnieć, że w poniedziałek (8 czerwca) odbyło się posiedzenie Kapituły Orderu Orła Białego, ale nie wiadomo, co od jej składu usłyszał Nawrocki (po posiedzeniu informacje te nie zostały przekazane opinii publicznej). Prezydent zwołał je, bo planuje odebrać państwowe odznaczenie Zełenskiemu, za to, że ten podpisał dekret, przez który jednostka wojskowa (Samodzielne Centrum Operacji Specjalnych „Północ”) nazwana została „Bohaterami UPA”.

Czytaj też:
Ukraina reaguje na spór o Zełenskiego. Wymowne słowa o Polsce
Czytaj też:
Awantura w programie Olejnik. „Te podziękowania niech sobie w buty wsadzi”

Źródło: WP