Michał Sopiński zabrał głos ws. swojego odwołania z funkcji rektora Akademii Wymiaru Sprawiedliwości przez Waldemara Żurka. „Najciemniej jest zawsze przed świtem. Samowolka obecnej władzy kiedyś się skończy. Prawo jest po mojej stronie. Po stronie Żurka jedynie bezprawie i naga siła” – napisał na platformie X Sopiński. Następnie wrócił do swojego wywiadu z TV Republika i szczegółowo wyjaśnił, dlaczego minister sprawiedliwości nie mógł i nie może go legalnie usunąć.
Sopiński powołał się na przepisy ustawy o szkolnictwie wyższym. Zarzucił również Żurkowi złamanie postanowienia Trybunału Konstytucyjnego. „Żaden doktorat nie został prawomocnie nikomu odebrany. Rektor uczelni ani nie przyznaje, ani nie prowadzi nadzoru nad doktoratami. Zgodnie z ustawą o szkolnictwie wyższym robią to inne organy uczelni. Nadzoru nad doktoratami nie pełni też Minister Sprawiedliwości, lecz Rada Doskonałości Naukowej” – zaznaczył Sopiński.
Michał Sopiński wciąż rektorem Akademii Wymiaru Sprawiedliwości? „To mój obywatelski obowiązek”
„Piętnowanie bezprawia reżimu 13 grudnia i przypominanie, że prokuratorem krajowym jest Dariusz Barski to mój obywatelski obowiązek, a także misja jako prawnika i nauczyciela akademickiego” – dodał. Sopiński w tweecie wyjaśniał, że umowa na aplikację kuratorską została podpisana z osobą do tego uprawnioną, a nie z sędzią w stanie spoczynku Beatą Najjar, bo tego zakazała mu Krajowa Rada Sądownictwa.
W poprzednim wpisie Sopiński zaznaczał, że „normalnie wykonuje obowiązki rektora Akademii Wymiaru Sprawiedliwości”. „Uchwała Senatu została podjęta z mojej inicjatywy jako rektora, żeby przeciwstawić się bezprawiu i potwierdzić ciągłość funkcjonowania uczelni na czas, gdy sąd administracyjny będzie rozpatrywać moją skargę w związku z bezprawnymi próbami mojego odwołania przez Żurka i Raczkowskiego” – podsumował Sopiński.
Czytaj też:
Dni rektora prestiżowej uczelni policzone? „Ziobrze nie udało się zabetonować swojego epigona” Czytaj też:
Burza wokół TK. Poseł PiS krytykuje decyzję Nawrockiego
