Na 11 czerwca I prezes Sądu Najwyższego (SN) zwołał posiedzenie, podczas którego ma zostać wybrany nowy przewodniczący KRS. Wcześniej, w połowie maja, Sejm wybrał 15 nowych sędziów-członków do KRS.
Istotny ruch Kapińskiego ws. KRS
Według ustawy o KRS pierwsze posiedzenie nowo wybranej rady powinien zwołać I prezes Sądu Najwyższego. Ma na to 30 dni od wyboru jej członków. Dopóki nie zostanie wyłoniony nowy przewodniczący KRS, obrady prowadzi prezes SN.
W rozmowie z „Faktem” do decyzji o zwołaniu pierwszego posiedzenia rady odniósł się prezes Naczelnej Rady Adwokackiej. – Prezes Kapiński zachował się zgodnie z obowiązującymi przepisami. Jeżeli nie chciał łamać ustawy o Krajowej Radzie Sądownictwa, nie miał innego wyjścia – ocenił mec. Przemysław Rosati.
– Liczę na to, że prezes Kapiński zakończy stan rzeczy stworzony przez panią Manowską, czyli okres, w którym przewodniczący Trybunału Stanu nie respektował obowiązujących przepisów – dodał.
Jego zdaniem wybór nowego przewodniczącego nie rozstrzygnie wszystkich problemów z funkcjonowaniem KRS. Podkreślił również, że trybunały w Strasburgu oraz Luksemburgu zwracały wcześniej uwagę na „nadmierny udział czynnika politycznego w procesie powoływania członków KRS”.
Niezadowolenie z ruchu Nawrockiego
Przypomnijmy, Zbigniew Kapiński został powołany na stanowisko prezesa SN przez Karola Nawrockiego pod koniec maja. Wywołało to spore emocje wśród polityków, szczególnie tych prawicowych.
– Zrobienie kogoś takiego I prezesem Sądu Najwyższego to zbrodnia, idiotyczny politycznie ruch – stwierdził m.in. Przemysław Wipler, polityk Konfederacji.
Mecenas Rosati zwrócił uwagę, że kluczowe będzie teraz działanie prezydenta. – To on, zgodnie z konstytucją, nominuje sędziów i może zablokować ich powołanie. Liczę na to, że prezydent nie będzie podzielał chybionej argumentacji polityków PiS, którzy podważają legalność obecnego składu KRS – przekazał mec. Rosati. Czytaj też:
Kaczyński się wściekł. Pierwsze decyzje nowego prezesa SN wywołały burzę Czytaj też:
„Symboliczna decyzja”. Antoni Dudek wskazuje na ważny sygnał od Nawrockiego
