Były premier założył organizację Rozwój Plus, co doprowadziło do podziałów w partii Prawo i Sprawiedliwość. Morawiecki przekonuje, że ma mieć ona charakter ekspercki i analityczny, lecz część komentatorów jest zdania, że jego stowarzyszenie to polityczne zaplecze na przyszłość. Na ruch wykonany przez Morawieckiego prezes Jarosław Kaczyński zareagował początkowo bardzo negatywnie, ale później politycy osiągnęli porozumienie.
Wygląda na to, że europosłanka Zajączkowska-Hernik mogła zainspirować się byłym szefem rządu i – tak jak on – założyła stowarzyszenie. Tak wynika z ustaleń portalu Interia.
Dziennikarze dotarli do dokumentów. „Prezes Ewa Zajączkowska-Hernik”
Jak dowiedziała się redakcja, europarlamentarzystka zarejestrować miała organizację o nazwie Ruch Biało-Czerwoni. Z dokumentów wynika, że jest prezeską tego stowarzyszenia. Wśród pozostałych osób, które zostały wpisane, warto wspomnieć o Marku Szewczyku – członku Rady Liderów Konfederacji. Związany jest on z Ruchem Narodowym.
To o tyle istotne, że w maju tego roku Zajączkowska-Hernik wystąpiła z partii Nowa Nadzieja, której szefem jest poseł Sławomir Mentzen. Pozostała jednak w Konfederacji Wolność i Niepodległość, której drugim liderem jest wicemarszałek Sejmu i przewodniczący RN.
Zdaniem anonimowych rozmówców, byłych kolegów posłanki do Parlamentu Europejskiego, założyła ona własną organizację, by dowiedzieć się, jak duży elektorat ma za sobą w KWiN. Być może kolejnym ruchem będzie powołanie partii.
– Własne ugrupowanie? Nawet jeśli przeszło jej to przez głowę, to zapewne szybko z tego zrezygnuje. To jest raczej sprawdzanie, na ile może sobie pozwolić i szukanie potencjalnych „koalicjantów”, którzy wprowadzą ją do Ruchu Narodowego. Tam będzie chciała kontynuować swoją polityczną karierę – stwierdził jeden z polityków (cytat za Interią).
Czytaj też:
Zajączkowska-Hernik nie wytrzymała. Ujawniła kulisy rozstania z partią Mentzena
