Kuriozalna scena w Sejmie z posłanką PiS i dziennikarzem TVN24. Jest nagranie

Kuriozalna scena w Sejmie z posłanką PiS i dziennikarzem TVN24. Jest nagranie

Dominika Chorosińska przyłapana w Sejmie
Dominika Chorosińska przyłapana w Sejmie Źródło: PAP / Leszek Szymański
W Sejmie doszło do niezręcznej sytuacji z udziałem posłanki PiS Dominiki Chorosińskiej i dziennikarza TVN24. Całe zdarzenie nagrały kamery.

Na sejmowych korytarzach doszło do niecodziennej sytuacji, którą uchwyciły telewizyjne kamery. Posłanka Prawa i Sprawiedliwości Dominika Chorosińska została zaczepiona przez dziennikarza TVN24 Radomira Wita, który próbował zadać jej kilka pytań.

Sejm. Dominika Chorosińska i dziennikarz TVN24. Niezręczna scena

Polityczka, zamiast zatrzymać się i odpowiedzieć, wyraźnie przyspieszyła kroku, trzymając telefon przy uchu, jakby prowadziła rozmowę.

Szybko jednak okazało się, że sytuacja nie jest taka, jak mogłoby się wydawać. Dziennikarz zwrócił uwagę, że urządzenie w ręku posłanki wcale nie łączy jej z żadnym rozmówcą. Wtedy doszło do niezręcznego momentu. — Przepraszam, telefon pani dzwoni — powiedział Radomir Wit, sugerując, że rozmowa telefoniczna nie trwa.

W tym samym momencie telefon rzeczywiście zaczął dzwonić, co dodatkowo wprowadziło zamieszanie. Wyraźnie zaskoczona posłanka odsunęła urządzenie od ucha i próbowała wyjaśnić sytuację. — No właśnie — odpowiedziała, wyraźnie zmieszana.

Dominika Chorosińska kontra Radomir Wit. Zaskakujące sceny w Sejmie

Dziennikarz nie dał jednak za wygraną i dopytał wprost, czy parlamentarzystka PiS udawała, że prowadzi rozmowę telefoniczną. Dominika Chorosińska zaprzeczyła, tłumacząc się w sposób, który jeszcze bardziej podgrzał atmosferę. — Nie, właśnie chciałam się dodzwonić, próbowałam się dodzwonić — stwierdziła posłanka.

Na to Radomir Wit odpowiedział, że „telefon w tym momencie wyraźnie dzwoni, a on sam próbował jedynie upewnić się, czy rzeczywiście trwa rozmowa”. Dodał, że jego intencją było tylko zadanie kilku pytań. — No nie, nie dzwoni pani teraz. Ja do pani dzwonię, bo chciałem sprawdzić, czy pani udaje czy nie. Chciałem porozmawiać — powiedział dziennikarz.

Chwilę później posłanka oddaliła się, kończąc rozmowę i nie podejmując dalszej dyskusji z reporterem.

Czytaj też:
Sejm zdecydował o przyszłości Mentzena. Sensacyjne wyniki głosowania
Czytaj też:
Sejm przyjął ustawę. Patoinfluencerzy nie będą zadowoleni

Źródło: WPROST.pl