W Lutoryżu pod Rzeszowem zaroiło się od funkcjonariuszy policji. Na jednym z osiedli, na którym – jak grzyby po deszczu – budują się kolejne domy w stylu skandynawskim (czyli proste, energooszczędne bryły, kojarzące się z bliskim dostępem do natury), odkryto ludzkie szczątki.
Wieść o tym, co pod ziemią znaleźli mundurowi (a na co wcześniej natknął się operator koparki), zaczęła krążyć z ust do ust już w czwartek (11 czerwca) przed południem. Od rana na miejscu pracowali bowiem technicy kryminalistyki.
Organy ścigania dotąd nie komentowały medialnych doniesień (m.in. ustaleń dziennikarzy radia ESKA). Głos ws. prokuratura zabrała dopiero dzisiaj (w piątek – 12 czerwca) po południu.
Nowe informacje o odkryciu we wsi Lutoryż
Policjanci chodzą po podwórku w specjalnych, białych kombinezonach. Posesja, na której zakopane zostały ludzkie płody, należeć miała wcześniej do patomorfolożki. Z ustaleń „Faktu” wynika, że kobieta kupiła działkę z domem w 2024 roku, a ok. sześć miesięcy temu całość sprzedała.
Lekarka prowadziła prywatny gabinet w Rzeszowie, a wcześniej pracowała w szpitalu w stolicy Podkarpacia. Sąsiedzi twierdzą, że „była dziwna”, ale nie są w stanie odpowiedzieć na pytanie, czym zasłużyła sobie na tę dość nieprzyjemną opinię.
Z nieoficjalnych ustaleń rozgłośni ESKA wynika, że przez noc, gdy policja sprawdzała dokładnie każdy fragment posesji, ujawniono ok. 30 płodów.
Makabryczne odkryciu na Podkarpaciu. „Płody ludzkie we wczesnej fazie rozwoju”
Dziennik skontaktował się ze śledczymi, którzy potwierdzili czynności prowadzone przez mundurowych w Lutoryżu.
– Wśród ujawnionych odpadów znajdował się płód oraz inne szczątki, które mogły stanowić płody ludzkie we wczesnej fazie rozwoju lub ich fragmenty. Na miejsce zdarzenia skierowano biegłych lekarzy, którzy potwierdzili, że zabezpieczone szczątki są szczątkami płodów ludzkich – ujawnił prok. Krzysztof Ciechanowski.
Rzecznik prasowy Prokuratury Okręgowej w Rzeszowie przekazał, że oprócz tego w ziemi odkryto też „znaczne ilości przedmiotów, stanowiących odpady medyczne – w tym głównie bloczki parafinowe oraz szkiełka mikroskopowe”.
Wczoraj śledczy wydali polecenie zatrzymania patomorfolożki. – Postępowanie prowadzone jest w kierunku (...) zbezczeszczenia zwłok oraz (...) porzucenia odpadów niebezpiecznych w miejscu nieprzeznaczonym do ich składowania lub magazynowania. Przestępstwa te są zagrożone karą pozbawienia wolności – odpowiednio do dwóch i do 12 lat – poinformował prok. Ciechanowski (cytat za „Faktem”).
