Po latach rządów PiS składa zawiadomienie. W tle raporty o politycznych śledztwach

Po latach rządów PiS składa zawiadomienie. W tle raporty o politycznych śledztwach

Jarosław Kaczyński
Jarosław Kaczyński Źródło: Shutterstock / Tomasz Warszewski
Sławomir Neumann złożył zawiadomienie przeciwko byłym szefom prokuratury. Sprawa dotyczy śledztwa, które zostało uznane za jedno z najbardziej nieobiektywnych.

Sprawa byłego posła Platformy Obywatelskiej ponownie znalazła się w centrum uwagi. Sławomir Neumann złożył zawiadomienie dotyczące działań byłego kierownictwa prokuratury, powołując się na ustalenia zawarte w raportach przygotowanych za kadencji Adama Bodnara. Dokumenty te analizowały postępowania uznane za najbardziej upolitycznione w okresie rządów Prawa i Sprawiedliwości.

Jak podkreślają prowadzący podcast „W związku ze śledztwem” Dominika Długosz i Mariusz Gierszewski, mimo wskazania licznych nieprawidłowości żaden z prokuratorów wymienionych w raportach nie poniósł dotąd odpowiedzialności dyscyplinarnej. Według dziennikarzy właśnie ten brak rozliczeń miał skłonić Neumanna do podjęcia działań prawnych.

Polityczne śledztwa za PiS. Raport Bodnara opisał działania prokuratury

Korzenie sprawy sięgają 2014 roku. Wtedy właśnie wszczęto śledztwo dotyczące podejrzeń korupcyjnych wobec ówczesnego wiceministra zdrowia. Postępowanie zostało jednak umorzone z powodu braku dowodów pozwalających na postawienie zarzutów.

Do sprawy wrócono trzy lata później. Według ustaleń opisanych w raporcie Bodnara część decyzji dotyczących śledztwa miała zapadać pod wpływem kierownictwa Prokuratury Krajowej. W dokumentach wskazano, że podejmowano działania zmierzające do wznowienia postępowania mimo zastrzeżeń zgłaszanych przez prowadzących sprawę prokuratorów. Raport sugerował również, że kolejne decyzje dotyczące śledztwa były efektem ingerencji przełożonych, którzy aktywnie uczestniczyli w jego przebiegu i nadzorze.

Były poseł PO zawiadamia w sprawie PiS. To mocne zarzuty

Zawiadomienie złożone przez Neumanna dotyczy m.in. byłego prokuratora krajowego Bogdana Święczkowskiego, byłego zastępcy prokuratora generalnego Michała Ostrowskiego oraz kilku innych prokuratorów. Były polityk zarzuca im przekroczenie uprawnień przy prowadzeniu postępowania.

Autorzy podcastu wskazują, że analiza dokumentów pokazuje mechanizm wydawania poleceń, zmiany decyzji procesowych oraz nacisków na śledczych prowadzących sprawę. Ich zdaniem jest to jeden z najbardziej wyrazistych przykładów tego, co raport Bodnara określał jako polityczny wpływ na działalność prokuratury.

Nadal nie ma prawomocnego rozstrzygnięcia

Jak przypominają prowadzący podcast, mimo wieloletniego postępowania żaden sąd nie stwierdził, że Sławomir Neumann przyjął łapówkę. Osoba, która miała wręczyć korzyść majątkową, wielokrotnie zeznawała również, że do takiej sytuacji nie doszło.

Sprawa nie jest jednak całkowicie zakończona. Jedno z postępowań zakończyło się korzystnym dla Neumanna rozstrzygnięciem, jednak prokuratura złożyła odwołanie. Ostateczne decyzje sądów mogą więc zapaść dopiero w kolejnych miesiącach.

Czytaj też:
Biuro Rzecznika Praw Dziecka odpowiada na zarzuty. Chodzi o mobbing
Czytaj też:
Polscy politycy świętowali na rosyjskim przyjęciu. Są związani z Braunem