Przypomnijmy, 14 czerwca obchodzimy Narodowy Dzień Pamięci Ofiar Niemieckich Nazistowskich Obozów Koncentracyjnych i Obozów Zagłady. Jest on związany z wydarzeniami z 1940 roku, kiedy to do obozu Auschwitz Niemcy skierowali pierwszych Polaków – 728 osób z więzienia w Tarnowie.
Rocznica deportacji Polaków do Auschwitz. Ludzie Brauna nie weszli na teren obozu
W niedzielę Muzeum Auschwitz poinformowało na Facebooku, że podjęło decyzję „o niewpuszczeniu na teren w dniu obchodów 86. rocznicy deportacji pierwszych Polaków do niemieckiego nazistowskiego obozu Auschwitz przedstawicieli Konfederacji Korony Polskiej, którzy próbowali wejść do muzeum jako delegacja partyjna”.
Wyjaśniono, że podjęto tę decyzję, ponieważ „w ostatnim czasie członkowie tej formacji wielokrotnie publicznie głosili tezy negujące istnienie komór gazowych, które wykorzystywano w obozie do mordowania ludzi. Nikt z nich nie odwołał swoich słów ani za nie publicznie nie przeprosił”.
Przekazano również, że poruszeni tymi wypowiedziami były osoby, które przebywały na terenie obozu i ocalały. „Negowanie istnienia komór gazowych to haniebne uderzenie w pamięć o wszystkich ofiarach: Żydach, Polakach, Romach, czy jeńcach sowieckich. To także policzek wymierzony zarówno w tych więźniów, którzy ryzykowali życiem, by dokumentować i przekazywać prawdę o niemieckich zbrodniach, jak i w ocalałych, którzy do dziś noszą w sobie traumę swoich osobistych losów” – napisano.
„Nie pozwolimy, by negacjonizm zapanował w dni rocznicowych obchodów, zwłaszcza że ich głównymi uczestnikami byli ostatni ocalali” – dodano.
Politycy Konfederacji Korony Polskiej oburzeni. „Haniebne blokowanie”
Do decyzji muzeum odnieśli się przedstawiciele partii Brauna. Oceniono, że to „kolejny antypolski skandal na terenie KL Auschwitz” i „budzi najwyższe oburzenie”.
Potwierdzono, że delegacja partii na czele z Romanem Fritzem nie została wpuszczona na oficjalne obchody. „Polscy patrioci zostali zablokowani i zmuszeni do złożenia wieńców upamiętniających pod zewnętrznymi murami. To niedopuszczalny brak szacunku dla pamięci o ofiarach i haniebne blokowanie Polakom możliwości czczenia własnej, bolesnej historii” – uznano.
Politycy opublikowali również fragment rozmowy z policjantami. Wymagano, aby mundurowi wprowadzili przedstawicieli ugrupowania mimo nałożonego zakazu. – Nie możemy państwa wprowadzić – informowali policjanci w rozmowie z przedstawicielami partii.
Czytaj też:
Polscy politycy świętowali na rosyjskim przyjęciu. Są związani z Braunem Czytaj też:
Polityczna bitwa o Kraków. PiS tego się nie spodziewa
