Burza po słowach Stanowskiego. „Pracuje tam więcej osób, niż w Dino”

Burza po słowach Stanowskiego. „Pracuje tam więcej osób, niż w Dino”

Krzysztof Stanowski
Krzysztof Stanowski Źródło: Shutterstock / Piotr Front
Przewodnicząca Związkowej Alternatywy w KAS odmówiła wywiadu założycielowi Kanału Zero. Jego ostatni komentarz spotkać może się z donosem do prokuratury.

Agata Jagodzińska zwróciła się na platformie X do Krzysztofa Stanowskiego.

„Po wielu rozmowach z członkami naszego związku, a także uczestnikami grupy na Facebooku, zrzeszającej kilkadziesiąt tysięcy urzędników i funkcjonariuszy Krajowej Administracji Skrabowej, wspólnie podjęliśmy decyzję, że nie przyjmę zaproszenia do Pana programu” – poinformowała.

Szefowa związkowej alternatywy uargumentowała decyzję, wskazując, że Stanowski „jest osobą bardzo medialną, o ogromnych zasięgach”. „Dwa opublikowane przez Pana filmy, w których obrażał Pan urzędników, wywołały niewyobrażalną falę hejtu wobec całej KAS. Takiej skali agresji i pogardy, jaką wywołały Pana słowa, urzędnicy i funkcjonariusze KAS nie pamiętają” – oceniła.

Przewodnicząca Związkowej Alternatywy KAS nie wytrzymała. „Ponownie uderzył Pan w urzędników”

Jagodzińska wspomniała, że wysłała list do dziennikarza. Zaznajomiła go także z wytycznymi kierownictwa KAS, a mimo to Stanowski, w drugim filmie, jak napisała, „ponownie uderzył (...) w urzędników”. Przedstawił w nim działania, które – w jego opinii – miały charakter opresyjny – dodała.

Działaczka związkowa zwróciła uwagę, że w KAS zatrudnionych jest ok. 60 tys. osób. „W tej chwili praktycznie nikt nie chce podejmować z Panem rozmowy. Otrzymuję również wiadomości od urzędników, którzy obawiają się wychodzić w teren. Być może Pana i część Pana odbiorców to satysfakcjonuje, ale dla nas jest to bardzo poważny problem” – stwierdziła.

Jagodzińska wskazała, że podczas drugiego nagrania Stanowski „stwierdził, iż urzędnicy są anonimowi”. Jej zdaniem – nie jest to prawda. „Osoby przeprowadzające kontrole są doskonale znane w lokalnych społecznościach, również w Gdańsku. Dodatkowo ich zdjęcia krążyły po internecie” – zwróciła uwagę.

Na koniec ostrzegła Stanowskiego, że może spodziewać się, iż organizacja, na czele której stoi, najprawdopodobniej „sporządzi zawiadomienie do prokuratury o możliwości popełnienia czynów zabronionych”.

Krzysztof Stanowski odpowiedział. „No trudno”

Na reakcję twórcy Kanału Zero nie trzeba było długo czekać – tego samego dnia (czyli w poniedziałek – 15 czerwca) odpowiedział Jagodzińskiej pod jej wpisem.

„No trudno” – skwitował. Przewodnicząca związkowej alternatywy stwierdziła wkrótce, że „«trudno» to jest teraz urzędnikom wychodzącym w teren”. „Wszystkim innym też zresztą” – dodała.

Na tym wymiana zdań się nie skończyła. „Swoją drogą, to jest spory absurd, że w KAS pracuje mniej więcej tyle osób co w Orlenie i więcej, niż w Dino. W Rybniku [na Śląsku – przyp. red.] mieszka mniej osób, niż pracuje w KAS. Wow” – wskazał. Jagodzińska odpowiedziała, udostępniając w komentarzu swój poprzedni wpis, w którym informuje m.in. o złożeniu zawiadomienia do prokuratury.

Czytaj też:
Stanowski wrócił do afery z urzędniczką. „Niestety, wszystko wskazuje na to, że mam przewalone”
Czytaj też:
Mocne oświadczenie Terlikowskiego. Uderzył w Stanowskiego