Waldemar Żurek wydał jednozdaniowy dekret o odwołaniu z delegacji do Zamiejscowego Wydziału Prokuratury Krajowej w Szczecinie Julity Dziedzic-Boguckiej, prywatnie żony szefa Kancelarii Prezydenta Zbigniewa Boguckiego – poinformowało RMF FM. Zajmowała się tam przestępczością zorganizowaną i korupcyjną, a teraz została ona przeniesiona na stanowisko w Prokuraturze Okręgowej. Decyzja zapadła 11 czerwca i ma wejść w życie 30 września.
Rzeczniczka Prokuratora Generalnego Anna Adamiak podkreśliła, że Żurek „skorzystał w tej sprawie ze swoich ustawowych uprawnień”. Jak czytamy „podobne decyzje kadrowe nigdy nie zawierają uzasadnienia, a odwołanie następuje z odpowiednim, trzymiesięcznym okresem wypowiedzenia”. Do sprawy odniósł się odwołany przez Żurka z funkcji rektor Akademii Wymiaru Sprawiedliwości, który dalej wykonuje swoje obowiązki. Michał Sopiński napisał o „represjach” prokuratora generalnego.
Julita Dziedzic-Bogucka odwołana z delegacji do PK. To żona szefa Kancelarii Prezydenta
„To ostateczny dowód na to, że żyjemy – jak to słusznie ujął sędzia Dariusz Łubowski – w kryptodyktaturze, która nie ma nic wspólnego z demokratycznym państwem prawnym. Albo zaprotestujemy teraz wobec tego bezprawia albo pozwolimy się mu rozzuchwalić” – ocenił. Dziedzic-Bogucką do PK delegowano w połowie 2017 r. prosto z Prokuratury Rejonowej, z pominięciem szczebla Prokuratury Okręgowej.
Jej mąż adwokat i działacz PiS, trzy lata później został wojewodą zachodniopomorskim. Dziedzic-Bogucka zajmowała się m.in. głośną „aferą melioracyjną”. Brała też udział w przeszukaniu aresztowanego później i nieprawomocnie skazanego byłego sekretarza generalnego PO Stanisława Gawłowskiego. Obecny senator zarzucał małżonkom prześladowanie polityczne. Przekonywał, że Dziedzic-Bogucka jest nadmiernie zaangażowana i stronnicza. Zarzutom o nękaniu zaprzeczał Bogucki.
Czytaj też:
Nagły zwrot w aferze hejterskiej. Minister Żurek: Nie ma świętych krów Czytaj też:
Ziobro kpi w sprawie ENA i uderza w Żurka. „Mogę wam pomóc”
