Szef SOR-u w Warszawskim Szpitalu Południowym zwolniony. Oświadczenie placówki

Szef SOR-u w Warszawskim Szpitalu Południowym zwolniony. Oświadczenie placówki

Lądowisko SOR Szpitala Południowego w Warszawie
Lądowisko SOR Szpitala Południowego w Warszawie Źródło: Wikimedia Commons / Emptywords / Creative Commons Attribution-Share Alike 4.0
Lekarz Dawid Kacprzyk został zwolniony. Z nieoficjalnych ustaleń dziennikarzy wynika, że decyzja ta miała związek z wynikami audytu, który w WSP zlecił niedawno Rafał Trzaskowski.

„Informujemy, że umowy zawarte pomiędzy Warszawskim Szpitalem Południowym Sp. z o.o. a lekarzem Dawidem Kacprzykiem zostały wypowiedziane przez Spółkę” – takie oświadczenie od przedstawicieli placówki medycznej otrzymały stacje Polsat News czy TVN24. Młody lekarz pełnił funkcję kierownika Samodzielnego Oddziału Ratunkowego.

Decyzja podjęta została w środę (17 czerwca).

Szef SOR-u w Warszawskim Szpitalu Południowym w 2025 r. zarobił blisko 1,6 mln PLN. Lekarz w trakcie specjalizacji nie jest już członkiem KO

Po tym, jak przeanalizowano oświadczenie majątkowego młodego lekarza – za ubiegły rok – z którego wynika, iż miał zarobić blisko 1,6 mln zł (był zatrudniony nie tylko w WSP), przeprowadzenie „pilnego audytu” w Warszawskim Szpitalu Południowym zlecił prezydent Rafał Trzaskowski. PS przypomniał, że medyk nawet nie ma specjalizacji, jest w trakcie jej wyrabiania – chce zostać anestezjologiem.

Po wybuchu głośnej afery Naczelna Izba Lekarska złożyła zawiadomienie do rzecznika odpowiedzialności zawodowej (którym jest Jacek Opinc) ws. podejrzeń, iż Kacprzyk opuścił dyżur medyczny. Jego harmonogram pracy miał pokrywać się m.in. z występami medialnymi.

Portal Zero.pl, po doniesieniach ws. placówki, postanowił przeprowadzić w niej śledztwo – jak się okazało, zorganizowano tam osobną ścieżkę przyjęć dla działaczy KO i ich rodzin. Mieli być oni przyjmowani bardzo szybko, poza kolejką, w lepiej umeblowanym gabinecie. Na badania oczekiwali tylko kilkanaście minut, gdzie u zwykłych pacjentów trwało to do kilku godzin. „Uważają się za lepszych, niż ich wyborcy – ci mają tkwić w kolejkach i czekać miesiącami na przyjęcie do lekarza. Sytuacja w Warszawskim Szpitalu Południowym to nie przypadek, to system. A nadzorujący ten system członek KO nagradzany był milionowymi wypłatami z publicznych środków” – tak na X aferę skomentował szef biura polityki międzynarodowej Marcin Przydacz.

W niedzielę (14 czerwca) Marcin Kierwiński – minister spraw wewnętrznych i administracji – poinformował, że przyjął rezygnację radnego dzielnicy Ursus z członkostwa w Koalicji Obywatelskiej.

Zwolnienie Dawida Kacprzyka. Dziennikarze ujawnili kulisy

Według nieoficjalnych informacji, do których dotarła redakcja radia RMF FM, zwolnienie Kacprzyka ma być związane z wynikami audytu, który w WSP zlecił włodarz stolicy.

„Prokuratura Okręgowa w Warszawie podjęła z urzędu czynności sprawdzające w zakresie narażenia ludzi na niebezpieczeństwo i poświadczenia nieprawd” – wskazała rozgłośnia. Szpital, gdzie zatrudniony był do niedawna młody lekarz, ma właśnie przygotowywać ws. zawiadomienie – pojawiło się podejrzenie, że radny miał popełnić oszustwo. Mowa o „nieprawidłowościach przy obsadzie lekarza w grafiku SOR”, co wykazać miał audyt.

Czytaj też:
Czerwony dywan przed szpitalem. PiS zadrwiło z KO
Czytaj też:
Specjalny pokój dla polityków KO na SOR? Zwykli pacjenci czekali pięć godz. w publicznej poczekalni

Źródło: Polsat News / TVN24