Niemieckie media gorzko o relacjach Berlina i Warszawy. „35 lat nie wystarczyło”

Niemieckie media gorzko o relacjach Berlina i Warszawy. „35 lat nie wystarczyło”

Johann Wadephul, w tle Radosław Sikorski
Johann Wadephul, w tle Radosław Sikorski Źródło: PAP / EPA / Clemens Bilan
W związku z 35-leciem podpisania Traktatu o dobrym sąsiedztwie i przyjaznej współpracy, niemieckie media oceniły relacje Berlina i Warszawy. Czy władze zrobiły wszystko, by relacje między państwami były jak najlepsze?

Niemcy i Polska wzięły udział w wydarzeniu pod hasłem: „Sąsiedztwo w czasach zmian”. W Berlinie, podczas konferencji prasowej, Radosław Sikorski – minister spraw zagranicznych – zauważył z zadowoleniem, że oba kraje współpracują dzisiaj w sposób „bardziej zrównoważony i partnerski”.

To jednak nie oznacza, że wszystko między państwami jest tak, jak należy. Jest dużo obszarów do poprawy. Szef MSZ wskazywał na braki w infrastrukturze transgranicznej, kontrole na granicy, a także niedomknięte sprawy wokół drugiej wojny światowej (Sikorski zaapelował w obecności Johanna Wadephula, by nasz sąsiad zadbał o „osoby szczególnie doświadczone przez niemieckie zbrodnie” w wymiarze moralnym i materialnym, a także, by zwrócono Warszawie dzieła sztuki, które skradzione zostały przez III Rzeszę).

Redakcja dziennika „Frankfurter Allgemeine Zeitung” także jest zdania, że Berlin nie zrobił wszystkiego, co mógł, by relacje z Polską były dziś mocniejsze i głębsze.

Powinno dojść do wielkiego świętowania, a skończyło się na skromnym wydarzeniu

Anonimowe źródła zrelacjonowały gazecie, że „w niemieckich kręgach rządowych słychać, iż ze strony polskiej daje się odczuć przyhamowany entuzjazm wobec świętowania sąsiedztwa”. „W niemieckiej stolicy wyczuwa się mało euforii” – podsumowała zaś redakcja.

Dziennik wskazał że Polska pod pewnymi względami wyprzedziła Niemcy – stwierdzono, że jesteśmy dziś państwem nowocześniejszym, ale pomimo tego Berlin nie chcą uznać naszego przywództwa w Europie.

Czy tak jest rzeczywiście? „FAZ” argumentując wskazał na spotkanie grupy E3 (Włochy, Francja i Niemcy), do którego doszło w Wielkiej Brytanii. Rzym dostał na nie zaproszenie, Paryż, także, Berlin również – przedstawiciele wymienionych władz byli w Londynie. A co z Warszawą? Jej niestety zabrakło. „35 lat najwyraźniej nie wystarczyło, by pogłębić relacje z największym sąsiadem na wschodzie” – skwitował gorzko dziennik.

Źródło: „FAZ”/Wirtualna Polska