Wakacyjny biznes najmłodszych. GIS wskazuje, czy może dojść do kontroli

Wakacyjny biznes najmłodszych. GIS wskazuje, czy może dojść do kontroli

Dzieci w trakcie posiłku
Dzieci w trakcie posiłku Źródło: Freepik
Wraz z nadejściem lata coraz więcej dzieci rozpoczyna okazjonalną sprzedaż artykułów spożywczych. Zapytaliśmy Główny Inspektorat Sanitarny, jakie wymogi muszą spełnić małoletni.

W okresie wakacyjnym w wielu miejscach w Polsce możemy spotkać dzieci, które na niewielkich stoiskach oferują lemoniady, ciasta, kanapki czy owoce za niewielką opłatą. Czy opiekunowie muszą to gdzieś zgłosić, aby uniknąć ewentualnych problemów z sanepidem? Konieczne jest wykonanie odpowiednich badań przez małoletnich?

Letnia sprzedaż przed domem. Sanepid może skontrolować stoiska dzieci?

Marek Waszczewski rzecznik prasowy GIS w rozmowie z „Wprost” wyjaśnił, że „ogólne wymagania higieniczno-sanitarne, jakie muszą być spełnione w produkcji i obrocie żywnością obowiązujące w całej Unii Europejskiej, mają zastosowanie do podmiotów, których specyfika działania zakłada pewną ciągłość oraz pewien stopień organizacji”.

W związku z tym inaczej jest traktowana tymczasowa sprzedaż artykułów spożywczych przez dzieci.

„W przypadku działalności polegającej na okazjonalnym przygotowywaniu, przechowywaniu i podawaniu żywności przez prywatne osoby nie ma obowiązku spełnienia wymagań określonych w prawie unijnym. Nie podlega to również nadzorowi organów Państwowej Inspekcji Sanitarnej na postawie przepisów prawa polskiego oraz nie jest objęte obowiązkiem rejestracji i zatwierdzenia jak w przypadku zakładów produkcji i obrotu żywnością” – poinformował nas Marek Waszczewski.

Dodał także, że „przy takim charakterze działalności nie mają zastosowania wymagania dotyczące wymogu uzyskania orzeczenia lekarskiego dla osób mających kontakt z żywnością”.

Okazjonalna sprzedaż przez dzieci. O czym należy pamiętać?

Rzecznik zwrócił jednak uwagę, że „w przypadku okazjonalnej sprzedaży żywności przez osoby małoletnie należałoby zapewnić nadzór opiekuna – osoby dorosłej”.

Podkreślił również, że oferowane wówczas produkty „muszą być bezpieczne dla zdrowia i życia konsumentów”. Powinno się więc zwrócić szczególną uwagę na „odpowiednie postępowanie z żywnością, przede wszystkim z żywnością nietrwałą mikrobiologiczne”.

„Z tego względu osoby przygotowujące oraz sprzedające żywność konsumentom powinny posiadać odpowiedni stan zdrowia oraz stosować podstawowe zasady higieny” – dodał Waszczewski.

Co na to prawo?

Według ekspertów kwestie prawne dotyczące okazjonalnej sprzedaży produktów przez dzieci nie są jednoznaczne. Jednak według polskiego prawa dzieci nie mogą prowadzić działalności gospodarczej ani podejmować pracy zarobkowej. Gdyby sprzedaż lemoniad lub ciast była prowadzona na większą skalę bądź regularnie, wówczas mogłaby zostać uznana za drobną działalność handlową. Ta wymagałaby wtedy spełnienia wymogów sanitarnych, a także rejestracji firmy.

Czytaj też:
Szczepienia przed podróżą. Które są obowiązkowe? I czy są darmowe? Najważniejsze informacje
Czytaj też:
Horna-Cieślak powinna odejść? Tak Polacy widzą przyszłość RPD. Sondaż dla „Wprost”